Cześć! Muszę przyznać, że trochę dziwnie mi się do Was pisze, po tej długiej nieobecności. Dwa posty w październiku, dwa posty w listopadzie. Toż to godne pożałowania... Jednak o tym za chwilę. Dwa dni temu "my heaven of books" obchodziło swoją trzecią rocznicę istnienia. Wow, prawda? No i właśnie przez ten 3 rok trochę ruszyło mnie sumienie, że bardzo zaniedbałam bloga. Powód jakże mam prosty: brak czasu. Jak większość z Was pewnie wie, pod koniec września przeprowadziłam się do Poznania. Ja, taka trochę dziwna, trochę aspołeczna istota... Z Mazur pocisnęło mnie do Poznania oddalonego od mojego rodzinnego miasta o 500 km. W każdym razie, nieważne. Jakoś tak to zleciało, że czasu nie miałam na wiele rzeczy. Musiałam wbić się w rytm studiów, poznałam nowe osoby, no i oczywiście uczyłam się. Filologia angielska to nie tak łatwy kierunek, jak wielu osobom się wydaje. W każdym razie ta przeprowadzka to pewien nowy etap w moim życiu. Etap zmian i rozczarowań także. Chciałabym jednak, żebyście wiedzieli, że nadal o Was i o blogu pamiętam, nawet nie mając czasu na pisanie czegokolwiek... Mam przeogromną nadzieję, że kolejny rok przyniesie jeszcze więcej zmian, ale także i więcej tego czasu na pisanie i czytanie, którego mi brak.
W każdym razie, czas na stos, w końcu po to tu się przywlokłam.
Enjoy!
1. Marie Rutkoski - "Pojedynek" - (recenzja)
2. C.C Hunter - "Odrodzona" - (recenzja)
3. Lauren Miller - "Aplikacja" - (recenzja)
4. Michelle Falkoff - "Playlist for the dead"
5. Estelle Maskame - "Czy wspominałam, że Cię kocham?" - (recenzja)
Czy coś szczególnie Was zainteresowało? :)









