my heaven of books

wtorek, 20 sierpnia 2019

Amo Jones - "Srebrny łabędź"

Autor: Amo Jones
Tytuł: Srebrny łabędź
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 336
Gatunek: literatura obyczajowa, romans

"Srebrny łabędź" to pierwszy tom serii Elite Kings Club autorstwa Amo Jones. To książka, na którą nieustannie gdzieś się napotykałam czytając naprawdę różne opinie na jej temat. Jedni twierdzili, że choć napisana bardzo prostym językiem, wciąga, a drudzy, że jest beznadziejna. Byłam ciekawa jak mi się spodoba. Jeśli jesteście ciekawi mojej recenzji, zapraszam do lektury.

Madison Montgomery jest typową nastolatką z bogatego domu. Pewnego dnia jednak całe jej życie się zmienia, gdy jej matka zabija kochankę jej ojca i sama popełnia samobójstwo. Dziewczyna wraz ze swoim ojcem przeprowadza się do nowego miejsca, gdzie musi stawić czoło wielu plotkom. Po przeprowadzce Madison trafia do prywatnej oraz elitarnej szkoły dla najbogatszych. Tam, Madison dowiaduje się, że szkołą "rządzi" dziesięć nastolatków, niezwykle pewnych siebie i tajemniczych. Tworzą oni tytułowe Elite Kings Club. Rozsiewają oni wokół siebie aurę mroku i nie wiedzieć czemu, od samego początku zaczynają interesować się główną bohaterką. 

W głowie Madison pojawia się coraz więcej niewiadomych, coraz więcej pytań... Dlaczego nastolatka zwróciła na siebie uwagę elitarnego przywódcy? Co jest w niej takiego wyjątkowego? Tajemnica przerazi nawet ją samą...

Ta książka była beznadziejna. Uwierzcie mi, naprawdę się starałam przy lekturze wykrzesać z siebie trochę więcej entuzjazmu, jednak szło mi marnie. Przez pierwszą połowę "Srebrnego łabędzia" szczerze myślałam, że będzie lepiej, że ta powieść mi się spodoba... Jednak język jakim jest napisana jest naprawdę prosty, żeby nie powiedzieć prostacki, a sama fabuła jest trochę naciągana. Największą jednak wadą pierwszego tomu serii Elite Kings Club są bohaterowie. Są nudni, płascy, wszyscy tacy sami, czyli całkowicie bez wyrazu. Każdy członek tego elitarnego klubu został przedstawiony w taki sam sposób, wszyscy jako silne osobowości i charakterne. A tak naprawdę to grupa nastoletnich psychopatów. Generalnie każda postać w tej książce jest okropnie irytująca, a język jakim się posługują woła o pomstę do nieba. Ich życie kręci się tylko wokół seksu i imprez, są oni dziećmi zamożnych rodziców i to w zasadzie tyle. Żadne z nich nie kieruje się jakąkolwiek istotną wartością w życiu. Nawet sam pomysł na Elite Kings Club moim zdaniem jest bardzo naciągany, przerysowany do granic wytrzymałości. Nic się nie trzyma kupy w tej książce. 

Podobno ta książka jest erotykiem, ale moim zdaniem bardzo marnym. Sceny seksu są przedstawione w mało zachęcający sposób, ponadto główna bohaterka ma rozdwojenie jaźni. Raz ma ochotę na Bishopa, raz nie, zachowuje się niczym bezwonna marionetka. Madison to jedna z najbardziej irytujących bohaterek z jakimi kiedykolwiek się zetknęłam. Po prostu dramat.

"Srebrny łabędź" to pierwszy tom serii Elite Kings Club. W Polsce póki co wyszło trzy tomy, nie wiem czy wydawnictwo ma w planach wydanie kolejnych dwóch, ale szczerze mówiąc mam nadzieję, że nie. Nie są to aż tak tragiczne książki, na pewno znajdzie się grupa osób, którym ta seria się spodoba. Jednak dla mnie fabuła jest naciągana, a bohaterowie strasznie irytujący i myślący w zasadzie tylko o jednym: o seksie. Nie kierują się oni w życiu żadnymi istotnymi wartościami. Jak dla mnie to wystarczy, że wytrwałam przy lekturze pierwszej części, chyba testowałam swoją siłę woli. 
Moja ocena: 2/10

środa, 14 sierpnia 2019

Belle Aurora - "Słodkie szaleństwo"

Autor: Belle Aurora
Tytuł: Słodkie szaleństwo
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: 400
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Premiera: 7 sierpnia 2019

"Słodkie szaleństwo" to trzeci, a zarazem ostatni tom poczytnej serii Friend-Zoned autorstwa Belle Aurory. To cykl pełen humoru i pozytywnych emocji. Poprzednie części bardzo przypadły mi do gustu, dlatego z niecierpliwością, a zarazem ciekawością przystąpiłam do lektury ostatniego tomu. Pierwszy tom "Friend-Zoned" opowiadał o Tinie i Niko, drugi o Nat i "Duchu" , a trzeci, zarazem ostatni opowiada historię Maxa oraz Heleny. 

Helena Kovac jest ambitną i ciężko pracującą na swój sukces kobietą. Po skończeniu studiów fizjoterapeutycznych rzuciła się ona w wir pracoholizmu, skupiając się jedynie na swojej przyszłości i pracy. Jej życie miłosne praktycznie nie istnieje, bowiem odsuwa ona wszelkie miłosne sprawy na bok.  Helena nie ma po prostu czasu na miłość. Pewnego dnia kobieta otrzymuje świetną propozycję pracy, dzięki której przeprowadza się do Nowego Jorku.
Max Leokov nie ma za sobą łatwych doświadczeń. A na na domiar tego już raz był zakochany i ten związek nie skończył się szczęśliwie. Właśnie przez wzgląd na ten związek ma on problemy z zaufaniem kobietom. Ponadto na pierwszym miejscu zawsze stawia swoją córeczkę, która jest jego oczkiem w głowie. Zawsze stawia ją na pierwszym miejscu.
Przypadkiem Helena i Max spotykają się w Nowym Jorku. Bardzo szybko okazuje się, że pomiędzy tych obojgiem pojawia się wzajemna nić zrozumienia i silne przyciąganie. Czy oboje będą potrafili pokonać wszelkie przeciwności losu, aby w końcu zaznać szczęścia?

Uwielbiam cykl Friend-Zoned. To niezwykle lekkie do czytania, humorystyczne i przepełnione ciepłem historie. Zawsze po ich lekturze jestem pełna pozytywnego nastawienia i samych dobrych emocji. Te opowieści pokazują, że nawet po najgorszej burzy w końcu wychodzi słońce. Przyznam jednak szczerze, że pomimo tego, że ta książka jest dobra, to jednak poprzednie części bardziej mi się podobały i zdecydowanie bardziej mnie wciągnęły. "Słodkie szaleństwo" nie było po prostu tak zabawne jak jego poprzedniczki. Pomijając ten aspekt, lektura była bardzo przyjemna, polubiłam bohaterów tego tomu, Max'a oraz Helenę. Cieszy mnie też fakt, że autorka poruszyła wątki postaci z innych części, dzięki czemu czytelnik na bieżąco może wiedzieć co u nich słychać.

"Słodkie szaleństwo" pokazuje siłę miłości, rodziny i przyjaźni. Autorka z powodzeniem pokazuje, że więzy krwi nie są najważniejsze. Więzi ukazane pomiędzy wszystkimi bohaterami są naprawdę urocze i świetne, nastrajają pozytywnymi emocjami i ciepłem. Wszyscy bohaterowie mogą liczyć wzajemnie na swoją pomoc i wsparcie. Belle Aurora pokazuje także jak warto czasem się zatrzymać, nie skupiać jedynie na pracy, ale także na miłości. Sukces i ambicja są ważne, ale nie najważniejsze. Ważne jest, aby otaczać się bliskimi ludźmi, na których pomocną dłoń zawsze można liczyć. 

"Słodkie szaleństwo" to bardzo dobre zwieńczenie trylogii. Seria Friend-Zoned posiada wszystkie elementy książek idealnych na wakacje, czyli ciekawych bohaterów i fabułę, dużo humoru i ciepła. Belle Aurora porusza uniwersalne tematy i problemy, dzięki którym czytelnik może się z powodzeniem wczuć w sytuacje, które spotykają bohaterów. To idealne lekkie powieści do odstresowania się po ciężkim dniu. Serdecznie polecam!
Moja ocena: 7/10

wtorek, 13 sierpnia 2019

Colleen Hoover - "It ends with us"


Autor: Colleen Hoover
Tytuł: It ends with us
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 352
Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Lily Bloom to dwudziestotrzyletnia kobieta, która ma za sobą trudne doświadczenia i przemoc w rodzinie. Bohaterka chce zapomnieć o swojej przeszłości przeprowadza się do Bostonu, aby zacząć nowe i lepsze życie. Tam, kobieta spełnia swoje marzenie i otwiera własną kwiaciarnię, którą prowadzi z prawdziwą pasją i zaangażowaniem. 
Pewnego dnia Lily poznaje ambitnego lekarza, Ryle'a Kincaid'a. Między obojgiem od razu pojawia się nić porozumienia i wzajemne przyciąganie. Między obojgiem rodzi się trudna do pokonania wzajemna fascynacja. Nic jednak nie jest takie, jakie się wydaje... A w sercu Lily wciąż ma miejsce jej pierwsza miłość z dzieciństwa.

Colleen Hoover to niezwykle popularna pisarka, jej twórczość dla mnie również nie pozostaje obca. Mam za sobą kilka książek tej pisarki, wszystkie wspominam bardzo dobrze. Najbardziej przypadły mi do gusty jej interesujące pomysły na fabułę, a przede wszystkim bardzo dobry warsztat pisarski."It ends with us" to kolejna jej powieść, po którą sięgnęłam i która mnie nie zawiodła. Poprzeczkę postawiłam wysoko, ale ta powieść zdecydowanie jej sprostała. To będzie moja ulubiona książka pani Hoover. Naprawdę, jestem nią zachwycona i oczarowana!

"It ends with us" porusza mocny temat, jakim jest przemoc w rodzinie. Główna bohaterka, Lily Bloom nie miała łatwego życia z despotycznym ojcem i uległą matką. Jednak poradziła sobie i znalazła lepsze życie w Bostonie. Temat przemocy w rodzinie mam wrażenie jest trochę tematem tabu. Nie rozmawia się o nim, a osoby borykające się z tym problemem unikają przyznania się przed samymi sobą, że przemoc jest obecna w ich życiu. Colleen Hoover wiele mi uświadomiła tą powieścią. Zawsze patrzy się na kobiety będące w związkach pełnych agresji i przemocy z pogardą, z wypisanym pytaniem "Dlaczego ona z nim jest?". Pani Hoover pokazała, że to wcale nie jest takie proste, jakby się wydawało. To odejście wcale nie jest łatwym zadaniem. Kobiety, które żyją w takich związkach często robią to z jednego powodu... bo kochają. Kochają i ciągle tłumaczą sobie, że będzie lepiej, że nie chciał... Ciągle pojawia się jakaś wymówka, a kiedy są dzieci, jest jeszcze ciężej. Wielki plus dla Colleen Hoover za ukazanie siły kobiet, które się zmagały z przemocą. Wielki szacunek wzbudziła we mnie nie tylko Lily Bloom, ale także Jenny Bloom, jej matka.

"It ends with us" to książka, która jest świetna, a na to wpływa kilka czynników. Nie tylko fabuła, nie tylko bohaterowie, ale także sam kunszt pisarski. A ten Colleen Hoover ma naprawdę dobry. Uwielbiam jej warsztat pisarski. Jest prosty, ale jednocześnie nie brakuje w nim obrazowych opisów, pięknych cytatów, przesyconych emocjami. Hoover ma naprawdę unikalny styl pisania. Umie przelać na papier prawdziwe emocje. Już wcześniej polubiłam jej książki, a przez tą historię pani Hoover staje się jedną z moich ulubionych pisarek!

Lektura "It ends with us" pochłonęła mnie bez reszty. Cudowna, świetnie napisana książka z mocnym przekazem, która zapada w pamięć. Cała historia wciągnęła mnie już od pierwszej strony, do połowy lektury myślałam, że wiem czego się spodziewać, ale okazało się, że nie wiem. Autorka nieźle mnie zaskoczyła dalszym przebiegiem fabuły. "It ends with us" nie przypomina innych książek Colleen Hoover. Ta historia jest bardziej dojrzalsza, pełna głębi i ukrytego mroku. Przysparza wiele różnych emocji. Powieść ta uczy, aby nie patrzeć na przemoc w rodzinie stereotypowo, żeby nie szykanować kobiet, które tkwią w takich związkach. To książka, która na długo zapadnie mi w pamięć! Bardzo polecam!
Moja ocena: 10/10

www.instagram.com/xrosexmarie

czwartek, 8 sierpnia 2019

Nowości sierpniowe i wrześniowe

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami sierpniowymi. :) W czerwcu i lipcu trochę o tym zapomniałam, ale mam nadzieję, że będzie to usprawiedliwione... Miałam dużo stresu związanego z obroną pracy licencjackiej, jedyne o czym mogłam myśleć przez połowę czerwca i początek lipca to moja obrona. Nie miałam więc głowy do przygotowywania czegokolwiek więcej poza recenzjami. Myślałam nad zrobieniem jednego zbiorczego posta, np. z zapowiedziami na więcej miesięcy niż dwa, ale jeszcze się nad tym zastanowię. Koniecznie dajcie znać co myślicie.
A tymczasem zapraszam do zapoznania się z najciekawszymi (według mnie) propozycjami wydawniczymi na sierpień.

Autor: Belle Aurora
Tytuł: Słodkie szaleństwo
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: 400
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Premiera: 7 sierpnia 2019

Max Leokov mógł się tylko przyglądać, jak ludzie wokół niego znajdują szczęście w miłości.
W jego życiu był taki czas, kiedy nie tylko pragnął miłości, lecz także, co ważniejsze, dla niej żył.
Kochał już raz. Z całych sił.
Jednak teraz nie ma śladu po tym uczuciu. Zostało złamane serce i córeczka, którą trzeba się zaopiekować.
Nie ma wątpliwości, że serce Maksa zasługuje na drugą szansę.
Helena Kovac poświęciła mnóstwo czasu nauce.
Harowała jak wół, by ukończyć studia.
Nie ma czasu na miłość.
Ona nawet nie ma czasu na chwilę zapomnienia.
Książki i praca to całe jej życie. Pozostałe sprawy są drugorzędne.
Kiedy Max i Helena łączą siły, aby pomóc córce Maksa Ceecee, oboje są zaskoczeni niesamowitym przyciąganiem, które pojawia się między nimi.
Cynik i pracoholiczka.
Kiedy miłość w nich uderza, zwala ich z nóg.
Ale miłość potrafi zadawać też ból. Max coś o tym wie.

Autor: Danielle L. Jensen
Tytuł: Mroczne wybrzeża
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: -
Gatunek: fantasy YA
Premiera: 14 sierpnia 2019

W świecie podzielonym przez zdradzieckie oceany i bogów wtrącających się w sprawy ludzi jedynie Maarinowie umieją przemierzać Bezkresne Morza. Kierują się tylko jednym przykazaniem: „Wschód nie może spotkać się z Zachodem”.

NIEUGIĘTA PIRATKA
Teriana jest drugim oficerem na Quincense, statku oddanym bogini mórz, i spadkobierczynią jednej z Triumwiratu Maarinów. Jej lud zrodził się z morza i zna jego tajemnice, ale kiedy najlepsza przyjaciółka Teriany zostaje zmuszona do niechcianego małżeństwa, dziewczyna łamie przykazanie swojego ludu, by jej przyjaciółka mogła uciec – a wybór ten ma śmiertelnie niebezpieczne konsekwencje.

ŻOŁNIERZ Z TAJEMNICĄ
Marek jest dowódcą niesławnego Trzydziestego Siódmego legionu, który pomógł Imperium Celendoru podbić cały Wschód. Legion jest jego jedyną rodziną, a nawet jego towarzysze nie znają tajemnicy, którą ukrywa od dzieciństwa. Marek zrobi wszystko, by nie wyszła ona na jaw bez względu na koszty, ktokolwiek musiałby je ponieść – on czy reszta świata.
NIEBEZPIECZNA MISJA

Kiedy jeden z senatorów Imperium dowiaduje się o istnieniu Mrocznych Wybrzeży, bierze do niewoli załogę Quincense i grozi wyjawieniem tajemnicy Marka, o ile nie ruszą na podbój nowych terytoriów, zmuszając dowódcę legionistów i Terianę do zawarcia niespodziewanego – i niechętnego – sojuszu. Łączą wysiłki dla dobra swoich rodzin, ale oboje muszą zdecydować, jak daleko są skłonni się posunąć i jak wiele są gotowi poświęcić.

Autor: Rory Power
Tytuł: Toxyczne dziewczyny
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: -
Gatunek: YA
Premiera: 27 sierpnia 2019

Feministyczna wersja „Władcy Much” opowiadająca o trzech najlepszych przyjaciółkach, które mieszkają w szkole z internatem dla dziewcząt, mieszczącej się na wyspie objętej kwarantanną. Po tym, jak jedna z nich nagle znika bez śladu, reszta dziewczyn musi przebyć trudną drogę, by odkryć prawdę o swoim więzieniu. Ten najnowszy debiut to porywająca powieść, niepodobna do niczego, co już znasz.
Minęło osiemnaście miesięcy, odkąd na szkołę dla dziewcząt Raxter nałożono kwarantannę, od kiedy Tox pogrążył wyspę i wywrócił życie Hetty do góry nogami.
Zaczęło się powoli. Z początku zaczęli umierać nauczyciele. Potem Tox przeniósł się na uczennice, wykręcając i zmieniając ich ciała. Teraz, odcięte od reszty świata i pozostawione same sobie na wyspie, dziewczyny nie wychodzą poza ogrodzenie szkoły. Tox zmienił lasy w dzikie i niebezpieczne, a dziewczyny czekają na lekarstwo, które obiecano im dostarczyć. Tox przenika do wszystkiego.

Kiedy Byatt znika, Hetty robi wszystko, by ją odnaleźć, nawet jeśli oznacza to złamanie kwarantanny i walkę z potwornościami czającymi się za ogrodzeniem. Gdy się tego podejmuje, odkrywa, że w historii Raxter kryje się znacznie więcej, niż mogłaby kiedykolwiek przypuszczać.

Autor: Stewart Martin
Tytuł: Skrzynia ofiarna
Wydawnictwo: Ya!
Liczba stron: -
Gatunek: fantasy YA
Premiera: 18 września 2019

Paranormalny thriller, który pokochają fani powieści w stylu To Stephena Kinga i serialu Stranger Things!
W upalne wakacje 1982 roku Sep, Arkle, Mack, Lamb i Hadley zostają połączeni przez więzy przyjaźni… oraz mroczny sekret, który po latach powraca, aby ich nawiedzać.
Kiedy nastolatkowie znajdują w lesie starożytną kamienną skrzynię, pod wpływem sennej wizji postanawiają złożyć w niej ofiary. Każde z nich oddaje skrzyni coś wyjątkowo bliskiego swojemu sercu. Zawierają przy tym pakt: nigdy nie powrócą do skrzyni nocą, nigdy nie przyjdą do niej samotnie i nigdy nie zabiorą z niej swoich darów.
Cztery lata później losy dawnych przyjaciół ponownie łączy ze sobą seria przerażających, krwawych wypadków, która może oznaczać tylko jedno – któreś z nich złamało przysięgę. Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić?

Autor: Margaret Rogerson
Tytuł: Magia Cierni
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: -
Gatunek: fantasy YA
Premiera: 18 września 2019


Wszyscy czarownicy są źli. Elisabeth wie o tym, odkąd sięga pamięcią. Wychowana jako podrzutek w jednej z Wielkich Bibliotek Austermeer, dorastała pośród narzędzi magii–grymuarów, szepczących na półkach i drżących w żelaznych okowach, gotowych przemienić się w potwory z tuszu i skóry, jeśli tylko ktoś je sprowokuje. Dziewczyna ma nadzieję dołączyć do strażników strzegących królestwa przed ich mocą.
Tymczasem w wyniku sabotażu w bibliotece najbardziej niebezpieczny grymuar wyzwala się z niewoli. Elisabeth, chcąc ratować sytuację, zostaje zamieszana w zbrodnię. Dziewczyna musi opuścić dom i udać się do stolicy, aby tam stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Nie może się zwrócić o pomoc do nikogo poza swoim największym wrogiem, czarownikiem Nathanielem Thornem, i jego tajemniczym demonicznym sługą. Wkrótce Elisabeth zdaje sobie sprawę, że wplątała się w sieć trwającej od wieków konspiracji, a zagłada grozi nie tylko Wielkim Bibliotekom, ale również całemu światu. Stopniowo zaczyna podawać w wątpliwość wszystko, czego ją uczono o czarownikach, o ukochanych przez nią bibliotekach, a nawet o samej sobie. Ma bowiem moc, o której nie miała pojęcia.  

Autor: Sara Bergmark Elfgren
Tytuł: Norra Latin
Wydawnictwo: Młody Book!
Liczba stron: 590
Gatunek: fantasy YA
Premiera: 25 września 2019

Szkoła Norra Latin skrywa straszliwą tajemnicę – wiele lat temu, podczas spektaklu „Snu Nocy Letniej” Shakespeare’a jeden z nauczycieli zmarł na deskach sceny teatralnej. Choć prasa i grono pedagogiczne twierdzi, że był to jedynie nieszczęśliwy wypadek, wokół tego tragicznego wydarzenia narosło wiele legend… Wszystko to brzmi jak typowa bajka dla nowych uczniów, których starsi koledzy chcą przestraszyć pierwszego dnia szkoły. Ale czy na pewno?
 
W momencie, gdy do szkoły, do klasy o profilu teatralnym, trafiają Clea i Tamar, zaczynają się dziać wokół nich dziwne rzeczy…
 

Losy nastolatek, choć skrajnie się od siebie różnią, zostają wplecione w jedną, tajemniczą historię. Autorka po mistrzowsku buduje napięcie, z każdą stroną odkrywa jedynie rąbek tajemnicy Norra Latin. Z całą pewnością jest to lektura, od której trudno się oderwać!

Jeśli chcecie na bieżąco wiedzieć, co czytam i co mam w planach, zapraszam na swojego książkowego instagrama: www.instagram.com/xrosexmarie
Tam się dzieje znaczenie więcej niż tutaj. :D

Dajcie znać na jakie książki Wy czekacie najbardziej w sierpniu i we wrześniu. :)




wtorek, 6 sierpnia 2019

Claire Contreras - "Nie ma światła w ciemności"

Autor: Claire Contreras
Tytuł: Nie ma światła w ciemności
Wydawnictwo:  Kobiece
Liczba stron: 280
Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Główną protagonistką książki "Nie ma światła w ciemności" jest dwudziestopięcioletnia Blake. Dziewczyna całe życie zmaga się z dręczącymi ją koszmarami. Ciężko jest się jej pozbyć ciężkiego bagażu, trauma po śmierci rodziców jest zbyt silna i Blake nie potrafi sobie z nią poradzić. Nocne koszmary wytrącają ją z codziennej równowagi, rozbudzają stare wspomnienia, powodują rodzenie się coraz to nowszych pytań. Pomimo tego, że bohaterka jest dorosła, nie może zapomnieć o demonach z przeszłości. Ma ona jednak wsparcie w swojej rodzinie zastępczej.
Pewnego dnia zdarza się coś, co sprawia, że Blake będzie w końcu musiała stawić czoła swojej przeszłości. Będzie miała wsparcie swoich przyjaciół, a także Cole'a, który okazuje się być powoli kimś więcej...

"Nie ma światła w ciemności" to książka z subtelną i ładną okładką, a także równie interesującym opisem z tyłu okładki. Do tego mnóstwo pochlebnych recenzji na temat tej powieści sprawia, że ciężko przejść obok niej obojętnie. Sięgając po tą historię wiedziałam, że to nie będzie tylko zwyczajny romans, ale także zawarte zostaną elementy thrillera. Nie zawiodłam się. To bardzo dobre połączenie. Claire Contreras umiejętnie i stopniowo buduje napięcie, stwarza aurę tajemniczości wokół wydarzeń z przeszłości zarówno Blake, jak i Cole'a. Przez to przez całą lekturę ciężko się czytelnikowi oderwać od czytania, a w połączeniu z małą objętością książki, czytanie idzie w naprawdę błyskawicznym tempie! 

Dużą zaletą "Nie ma światła w ciemności" są bohaterowie z krwi i kości. Polubiłam chyba wszystkich, a przynajmniej nie znalazłam żadnego irytującego, a to nie zdarza się często. Każdy bohater zmaga się z różnymi problemami, ale wzajemnie mogą liczyć na swoje wsparcie. Łączy ich naprawdę godna pozazdroszczenia przyjaźń. Każdy z nich pochodzi z innej rodziny, rozbitej w jakiś sposób, ale stworzyli oni swoją własną, pokazując czytelnikowi, że więzy krwi nie są najważniejsze. Autorka pokazuje, że każdy może stworzyć swoją własną "patchworkową" rodzinę.

"Nie ma światła w ciemności" to zdecydowanie nie jest typowy romans opowiadający o zmaganiach dziewczyny z trudną przeszłością. Nie ma też tutaj przesłodzonej do granic wytrzymałości miłości, wszystko zostało ukazane przez Claire Contreras bardzo realnie, bez zbędnego słodzenia. To czyni tą książkę idealną nawet dla osób, które nie lubią romansów. To intrygujące połączenie dwóch gatunków, romansu i thrillera sprawia, że jest to historia, która z pewnością przypadnie wielu osobom do gustu. Znajdzie się tutaj trochę zagadki, trochę romansu, a także szczypta mroku. Polecam!
Moja ocena: 7/10

Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka! Powieść tą możecie znaleźć w kategorii książki dla kobiet

Tania książka - Tanie Książki i podręczniki

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Samantha Young - "Zapomnieć o przeszłości"


Autor: Samantha Young
Tytuł: Zapomnieć o przeszłości
Wydawnictwo:  Burda Książki
Liczba stron: 452
Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Samantha Young to jedna z moich ulubionych pisarek. Uwielbiam jej powieści na interesującą i wciągającą fabułę, a jednocześnie za jej niezwykle dokładny i dopracowany warsztat pisarski. Po skończeniu serii "On Dublin Street" i wzruszającym pożegnaniu z ulubionymi bohaterami, z którymi zżyłam się na przestrzeni kilku lat przygody z tym cyklem, nadszedł czas na lekturę nowych powieści tej pisarki. I tak mój wybór padł na "Zapomnieć o przeszłości".

Alexa Holland pracuje jako asystentka znanego fotografa Benita. Kobieta lubi swoją pracę i sprawia jej ona duży satysfakcji. Jest odpowiedzialna i ma dobrze poukładane życie. Pomimo ciężkich doświadczeń i trudnej przeszłości bohaterka świetnie sobie radzi w życiu. Alexa nigdy bowiem nie mogła liczyć na wsparcie od swojej rodziny. Jej matka umarła, a obecność jej ojca w jej życiu praktycznie nie istnieje. Ponadto Alexa ma żal do swojego ojca o wiele animozji z przeszłości. Pewnego dnia przy okazji kolejnego zlecenia w pracy kobieta poznaje Caine Carraway'a. Mężczyzna ten dla wielu jest prawdziwą inspiracją, doszedł on bowiem do swojego sukcesu całkowicie sam. Stał się on jedną z najbogatszych osób w Bostonie dzięki swojej ambicji i upartości. Ścieżki Alexy i Caine niespodziewanie się krzyżują, a bardzo szybko okazuje się, że tych dwoje łączy wspólna przeszłość...

"Zapomnieć o przeszłości" to kolejna świetna książka stworzona przez panią Young. Jednak przyznaję, że po przeczytaniu całej serii "On Dublin Street" po prostu nie mogłam się powstrzymać od porównywania tych książek ze sobą. Odniosłam tym samym trochę wrażenie, że te wszystkie powieści są do siebie bardzo podobne... Niektóre opisy, pewne schematy powtarzają się. Na pewno początkujący czytelnik w twórczości tej pisarki tego nie odczuje, ja jednak trochę to odczułam. Mimo wszystko "Zapomnieć o przeszłości" bardzo mnie wciągnęło. Kunszt pisarski Samanthy Young jest fantastyczny, a jej zdolność do kreowania fabuły i bohaterów naprawdę jest zachwycająca! Rzadko się zdarza, aby powieści obyczajowe i romanse były naprawdę wciągające i dobre. Zazwyczaj odprężają, pozwalają się odstresować, ale to tyle... A tymczasem twórczość Samanthy Young to coś zgoła innego. To jest naprawdę dobra pisarka, która ma talent do tworzenia powieści, które są przesycone emocjami i dramatami.

Alexa Holland i Caine Carraway to bohaterowie, których polubiłam i z którymi się zżyłam od samego początku. Zresztą, nie sposób było tego nie zrobić. Oboje "dają się lubić", mają charakterek, a ich ciężkie doświadczenia sprawiają, że są prawdziwi i realni. To postacie, z którymi czytelnik może się utożsamić i którzy wzbudzają emocje. Bardzo spodobał mi się fakt, że pomimo trudnej przeszłości oboje się nie załamali, wręcz przeciwnie - ciężko pracowali na swój sukces. 

"Zapomnieć o przeszłości" to kolejna przeczytana przeze mnie książka Samanthy Young. Z pewnością nie ostatnia. Utwierdziła mnie ona w przekonaniu, że Samantha Young z pewnością jedna z moich ulubionych pisarek. Uwielbiam ją za jej styl pisania, za bohaterów z krwi i kości, za umiejętność kreowania fascynującej fabuły. Nie mogę się doczekać, aż przeczytam kolejne książki tej pisarki!
Moja ocena: 8/10

piątek, 26 lipca 2019

K.N. Haner - "Ring girl"

Autor: K.N. Haner
Tytuł: "Ring girl"
Wydawnictwo:  Kobiece
Liczba stron: 282
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Premiera: 3 lipca 2019

Eden Turner to dwudziestodwuletnia dziewczyna, córka niegdyś sławnego boksera. Eden studiuje zarządzanie w Nowym Jorku i wydawałoby się pozornie, że jej życie jest idealne. Jednak to tylko pozory, bowiem dziewczyna ma bardzo złe relacje ze swoim ojcem, na którego jest utrzymaniu. Ojciec dziewczyny jest agresywny, brutalny i bardzo zaborczy. Ciężko go zadowolić. Wszystkie te animozje wynikają z tego, że mężczyzna w przeszłości miał aferę związaną z dopingiem, która poniekąd zrujnowała jego karierę. Eden, choć zna świat boksu od poszewki, próbuje go unikać, jednak bezskutecznie.

Logan "Dante" Johnson to pretendent do tytułu mistrza świata w boksie. Życie tego mężczyzny jest pełne wyrzeczeń i jest podporządkowane w całości dyscyplinie, którą uprawia. Eden przypadkiem poznaje Logana, którego pamięta z przeszłości. I całkowicie niespodziewanie ścieżki tych obojga ponownie krzyżują się i okazuje się, że pomiędzy nimi bardzo szybko pojawia się nić porozumienia. Istnieje jednak pewna tajemnica, która może ich rozdzielić...

"Ring girl" to najnowsza wydana książka poczytnej pisarki K.N. Haner, reklamowana zresztą jako hit. To także moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki. Przyznaję, że byłam bardzo ciekawa jej książek, ponieważ nieustannie napotykałam się na pozytywne recenzje. Warto także podkreślić, że K.N. Haner to jedynie pseudonim, pod którym kryje się polska pisarka urodzona w Ciechanowie. Gdy tylko dowiedziałam się tego moja ciekawość jeszcze bardziej się rozbudziła. A tym samym i moje oczekiwania wzrosły. Jednak moim zdaniem K.N. Haner daleko do zagranicznych pisarek, specjalistek od romansów, niestety... 

Moim zdaniem, niestety, "Ring girl" jest mocno przeciętną książką. Nie zrozumcie mnie źle, czytanie tej książki sprawiło mi przyjemność. Bardzo szybko ją przeczytałam, ze względu na jej małą objętość, ale także wciągającą fabułę i wartką akcję. Jednak tak naprawdę jeden główny mankament przeszkodził mi w lekturze, a jest to główna bohaterka, Eden. Dawno już nie spotkałam się z tak bezbarwną i irytującą postacią, jaką jest Eden. Eden jest płytka, rozkapryszona, nudna. Ponoć ma dwadzieścia dwa lata, a zachowuje się jak dojrzewająca nastolatka. Właśnie przez jej absurdalne zachowania nie mogłam do końca cieszyć się lekturą... A szkoda, bo moim zdaniem zamysł był ciekawy, jednak potencjał trochę zmarnowany.

Pomimo oczywistych wad, rozumiem, dlaczego powieści tej pisarki odnoszą taki sukces. K.N. Haner pisze w lekki, prosty sposób, a fabuła jej książek nie jest skomplikowana, za to ciekawa i idealna do romansów. To dlatego jej książki cieszą się tak dużym zainteresowaniem w Polsce, ponieważ dzięki nim można się zrelaksować i odpocząć po ciężkim dniu. "Ring girl" nie było książką dla mnie, ale jestem pewna, że dla większości czytelników na pewno się spodoba. Pomimo oczywistych wad, dzięki wartkiej akcji i interesującej fabule skończyłam czytać ją w rekordowym tempie.
Moja ocena: 5/10

Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka! Powieść tą możecie znaleźć w kategorii książki dla kobiet

Tania książka - Tanie Książki i podręczniki

wtorek, 23 lipca 2019

Cecelia Ahern - "Głos"

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Głos
Wydawnictwo:  Muza
Liczba stron: 384
Gatunek: literatura piękna
Premiera: 5 czerwca

Cecelia Ahern to znana i ceniona pisarka wśród czytelników. Ja znam ją z kilku powieści, głównie obyczajowych, ale niedawno miałam okazję przeczytać jej pierwszą książkę będącą z powieścią fantastyczną. To autorka, która jest wszechstronna i próbuje swoich sił w wielu gatunkach. "Głos" to jej najnowsza książka będąca zbiorem trzydziestu opowiadań. Byłam ciekawa jak pani Ahern spisze się w kolejnym gatunku, jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii, zapraszam do przeczytania recenzji.

"Głos" jest zbiorem trzydziestu opowiadań o trzydziestu różnych kobietach. Są to historie będące pełne metafor, a każda historia rozpoczyna się od słów: "Kobieta, która..." To różne opowiadania o bolączkach współczesnych kobiet, o matkach, żonach czy po prostu kobietach. Każda z tych kobiet ma tytułowy głos. Każda z wymienionych w opowiadaniu kobiet zmaga się z jakimiś problemami w codziennym życiu, każda z nich próbuje je przezwyciężyć i pokazać swoją siłę.

Przyznaję, że gdy zaczęłam czytać "Głos" nie do końca tego się spodziewałam. Nie oczekiwałam, że pani Ahern stworzy historie pełne alegorii i metafor, spodziewałam się czegoś bardziej "dosłownego", chociaż jak o tym myślę, to przecież mogłam się domyśleć. Cecelia Ahern słynie z oryginalności, a ciężko byłoby trzydzieści opowiadań zmieścić w 384 stronach. Każde opowiadanie trwa po kilka stron, ale jest odzwierciedleniem pewnych zachowań w rzeczywistości. Jedne opowiadania bardziej mi się podobały, drugie mniej. Najbardziej w pamięć zapadły mi dwa opowiadania: o kobiecie, która zaczęła znikać oraz o kobiecie, która sprzedała swojego męża. Tak metaforyczne, a jednocześnie tak pełne prawdy... Wszystkie opowiadania stworzone przez panią Ahern są realistyczne i interesujące. Historie przedstawiają jak się boimy, jak się podporządkowujemy innym, jak stawiamy czyjeś potrzeby nad swoimi własnymi.

"Głos" różni się od innych książek Cecelii Ahern, jednak poziomem od nich nie odstaje. Jest to po prostu coś innego, do czego mnie przyzwyczaiła ta pisarka. To jednak wciąż dobrze napisana książka, która zachwyca świetnymi metaforami. Zabrakło tutaj oczywiście humoru, wzruszeń i ciepła, z których słynie ta autorka, jednak znalazło się miejsce na coś innego. Przyznam, że spotkanie z tą lekturą było dla mnie przyjemnym zaskoczeniem i czymś nowym. Każde opowiadanie różni się od siebie, a więc na pewno każdy czytelnik znajdzie takie, które będą bliskie jego sercu, ja z pewnością znalazłam.
Moja ocena: 6/10

piątek, 19 lipca 2019

Kasie West - "Może tym razem"

Autor: Kasie West
Tytuł: Może tym razem
Wydawnictwo:  Feeria Young
Liczba stron: 372
Gatunek: literatura młodzieżowa, literatura obyczajowa
Premiera: 17 lipiec

Główna bohaterki powieści "Może tym razem" to Sophie Evans. Nastolatka pracuje w lokalnej kwiaciarni w swojej małej rodzinnej miejscowości. Nie jest to praca jej marzeń, jednak dziewczyna pracuje tam, aby odłożyć pieniądze w celu spełnienia swojego marzenia o prestiżowych studiach w Nowym Jorku. Pewnego dnia w małej miejscowości pojawia się siedemnastoletni Andrew Hart, arogancki i pyskaty syn słynnego szefa kuchni. Chłopak bierze udział we wszystkich wydarzeniach, w których uczestniczy Sophie, a więc oboje są zmuszeni przełamać wzajemną niechęć. A Andrew powoli zaczyna komplikować życie nastolatki...

Kasie West to autorka, z której twórczością wcześniej nie byłam zaznajomiona. Wiem jednak, że jest ona popularną pisarką powieści młodzieżowych. "Może tym razem" to kolejna jej powieść, pierwsza przeze mnie przeczytana. Czy spotkanie z twórczością pani West zaliczę do udanych? Zdecydowanie. "Może tym razem" to barwna, dobrze napisana historia o nastolatkach pragnących spełniać swoja marzenia. To taka rzekłabym idealna wakacyjna lektura, którą można przeczytać w kilka godzin i przyjemnie spędzić z nią czas. Nie jest to oczywiście książka, która zmieni życie jakiegokolwiek czytelnika, ale zdecydowane umili mu czas interesującą i pełną ciepła fabułą.

To, co moim zdaniem jest największym minusem tej książki to trochę bezbarwni bohaterowie. Niestety, ale odniosłam wrażenie, że żadna z postaci nie wyróżnia się niczym specjalnym. Wykreowani przez Kasie West bohaterowie są płascy i nijacy, a przez to najzwyczajniej w świecie - nudni. Czytelnik w czasie lektury "Może tym razem" w żaden sposób nie jest wstanie zidentyfikować się z żadną z postaci. Przez co pomimo wartkiej akcji i ciekawej fabuły, chwilami trochę ciężko mi było przebrnąć przez niektóre strony. Pomimo tego, że autorka przedstawia subiektywne odczucia bohaterów i czytelnik przez to może poznać myśli poszczególnych postaci, to nadal nie za bardzo mogłam wczuć się w "rolę" Sophie.

"Może tym razem" dzieli się na dziewięć części - dziewięć imprez, z których każda dzieli się także na rozdziały. Te "części" to opisy popularnych kwiatów, a także ich pochodzenia. Uważam, że to ciekawe urozmaicenie ze strony Kasie West ze względu na to, że główna bohaterka powieści - Sophie, pracuje przecież w kwiaciarni. Każda część tej książki oddzielona różnymi kwiatami stanowi jakby nowy etap w życiu każdej postaci. Akcja powieści rozgrywa się tylko i wyłącznie w czasie tych dziewięciu imprez. Pozostałe wydarzenia z życia bohaterów są opisywane jedynie jako luźne przemyślenia Sophie. Bardzo ciekawy zabieg, z którym wcześniej się nie spotkałam i był dla mnie czymś nowym.

"Może tym razem" to dobra wakacyjna lektura, z historią miłosną w tle. Gwarantuje czytelnikowi przyjemnie spędzony czas nastawia optymistycznie. Jest to przyjemne czytadło, ale moim zdaniem z trochę niewykorzystanym potencjałem. Mimo to, polecam!
Moja ocena: 6/10


wtorek, 16 lipca 2019

Samantha Young - "W poświacie księżyca"

Znalezione obrazy dla zapytania w poświacie ksiezyca
Autor: Samantha Young
Tytuł: W poświacie księżyca
Wydawnictwo:  Burda Publishing House
Liczba stron: 432
Gatunek: romans, literatura obyczajowa

"W poświacie księżyca" to ostatni, szósty tom poczytnego cyklu On Dublin Street autorstwa szkockiej pisarski Samanthy Young. Pierwszą część serii "Wbrew zasadom" miała swoją premierę w 2013 roku w Polsce. I właśnie od tamtego czasu jestem wierną fanką tego cyklu. Pani Young stworzyła serię, która absolutnie skradła moje serce. Ja wiem, że to są tylko, albo aż romanse, ale są naprawdę świetne! Dostarczyły mi mnóstwo różnych emocji, udowodniły, że każdy zasługuje na szczęście, nawet pomimo ciężkich doświadczeń i przeżyć. Bardzo się cieszę, że lektura ostatniego tomu jest już za mną, ale jednocześnie czuję nostalgię i smutek, że to już koniec.

Logan spędził dwa lata w więzieniu, płacąc za błąd popełniony w przeszłości. Po wyjściu z więzienia mężczyzna mając wsparcie swojej rodziny i przyjaciół. Bohater przeprowadza się do nowo wynajętego mieszkania. Szybko okazuje się, że jego sąsiadką jest urocza Grace. Kobieta, podobnie jak Logan ma za sobą ciężką przeszłość, uciekła ona bowiem od swojej rodziny do Edynburga. Ścieżki tych obojga niespodziewanie krzyżują się poprzez jedno zdarzenie, które zaskakuje ich oboje. Pomimo przeciwności losu, tych oboje zaczyna łączyć nić porozumienia. Czy uda im się przezwyciężyć ich ciężkie doświadczenia i odnaleźć szczęście?

Przed lekturą pierwszego tomu serii On Dublin Street - "Wbrew zasadom" nie byłam zbytnią fanką romansów. Zmieniło się to dopiero, gdy sięgnęłam po ten cykl. Samantha Young udowodniła, że nawet pozornie schematyczne romanse mogą być ciekawe i wzruszające. Autorka dostarczyła mi wielu wzruszeń, emocji i radości. Po przeczytaniu sześciu tomów wiem, że ta seria jest trochę sztampowa, ponieważ wszystkie wydarzenia w tych powieściach wydają się przebiegać w bardzo schematyczny sposób. Mamy trudne doświadczenia, pragnienie odnalezienia szczęścia i brak zaufania... Ale nawet ta sztampowość mi w tym cyklu nie przeszkadza, ponieważ autorka nadrabia całą resztą. Ma świetny, lekki kunszt pisarski, bohaterowie są z krwi i kości, a sama fabuła jest dobrze przemyślana i wciągająca.


"W poświacie księżyca" dorównuje poziomem swoim poprzednikom. To bardzo dobrze napisany romans, idealne zwieńczenie finału serii, które napełniło mnie nostalgią i wzruszeniem.  Ja jako czytelniczka bardzo zżyłam się ze wszystkimi bohaterami na przestrzeni kilku lat przygody z tą serią. Zdecydowanie polecam cykl On Dublin Street nie tylko nieuleczalnym romantyczkom! Ja mogę z pewnością powiedzieć, że sięgnę jeszcze po inne powieści tej pisarki.
Moja ocena: 8/10