my heaven of books

poniedziałek, 11 listopada 2019

Christel Petitcollin - „Jak lepiej myśleć”

Znalezione obrazy dla zapytania jak lepiej myslec
Autor: Christel Petitcollin
Tytuł: Jak lepiej myśleć
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 221
Gatunek: poradnik

W moje ręce ostatnio trafiła książka, a raczej pewnego rodzaju poradnik o tytule: „Jak lepiej myśleć”. Jest to kontynuacja pierwszej części „Jak mniej myśleć”. Pierwszej części nie miałam okazjo czytać, ale bez problemu odnalazłam się w aspektach opisywanych przez autorkę.

Jak lepiej myśleć” jest rozwinięciem myśli, które zostały przedstawione w pierwszej części (której nie czytałam). Autorka przedstawia tutaj listy wraz z prośbami, które otrzymała od swoich czytelników. 

„Jak lepiej myśleć” to poradnik, który porusza wiele aspektów z życia osob wysoko wrażliwych i analizujących bez końca. Gdy tylko zobaczyłam ten tytuł, wiedziałam, że jest to coś dla mnie. Ja jestem taką osobą opisywaną przez Christel Petitcollin. Analizuję bez końca, moją głowę ciągle zaprząta milion myśli. I nawet jak nie mam żadnych powodów do zmartwień, to zawsze sobie takie znajdę. Jest to straszne i bardzo uporczywe w życiu codziennym, dlatego staram się z tym walczyć. „Jak lepiej myśleć” uzmysłowiło mi wiele ważnych rzeczy i pozwoliło mi się „dostać” do sedna moich problemów i zdać sobie sprawę skąd się one biorą w pierwszej kolejności. Autorka porusza wiele interesujących aspektów, takich jak niska samoocena, alienacja społeczna czy generalnie temat „ego” i jak jest ono ważne w codziennym życiu.

Jak lepiej myśleć” to ciekawy poradnik, który pozwala czytelnikowi na poszukiwania sedna własnych problemów. Nie jest on oczywiście żadnym rozwiązaniem, w końcu największą pracę ostatecznie i tak musimy wykonać my sami. Żałuję jedynie, że wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że jest pierwsza część „Jak mniej myśleć” i nie sięgnęłam po nią wcześniej.

piątek, 8 listopada 2019

Alex North - "Szeptacz"


Autor: Alex North
Tytuł: Szeptacz
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 480
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Premiera: 16.10.2019r.

Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem…

Główny protagonista tej powieści to Tom Kennedy, młody pisarz, a zarazem ojciec. Mężczyzna ma problem z pogodzeniem się z niespodziewaną śmiercią swojej żony. Chcąc zacząć wszystko od nowa decyduje o przeprowadzce do nowego miasta. Po wcześniejszym uzgodnieniu zakupu domu, Tom przeprowadza się wraz ze swoim synem do nowego domu, mając nadzieję na lepszy start i zapomnienie o przeszłości.

Featherbank wydaje się być idealne do zapomnienia o trudnych doświadczeniach. To mała, lecz niezwykle urokliwa mieścina, która ma za sobą mroczną przeszłość: morderstwa dokonane przed dwudziestoma latami. Morderca zamordował wtedy pięciu małych chłopców. Miał on przezwisko Szeptacz. Featherbank skrywa więc za swoją fasadą wiele niebezpieczeństw. 

Pewnego dnia ponownie dochodzi do zaginięcia małego chłopca... A koszmar sprzed laty ponownie powraca.

"Szeptacz" podzielony jest na części, a narracja prowadzona jest z kilku punktów widzenia. Pozwala to czytelnikowi nie tylko na lepsze rozeznanie się w odgrywającej się akcji, ale także na poznanie punktu widzenia innych bohaterów. Ten zabieg sprawia, że czytelnik odczuwa jeszcze większą ciekawość, a przez całą lekturę zastanawia się nad pytaniem: kto jest mordercą? Oprócz perspektywy Tom'a, dużą rolę odgrywa w tej powieści także Pete - ciężko doświadczony przez życie policjant.

"Szeptacz" to powieść, o której ostatnio w blogosferze było bardzo głośno. Szumnie reklamowana jako najbardziej niepokojący thriller. Muszę przyznać, że jest w tym twierdzeniu wiele prawdy - ta książka jest naprawdę świetna. Ciekawa i intrygująca od samego początku. Gdy tylko zaczęłam ją czytać wiedziałam, że jej lektura mnie pochłonie. I miałam rację. To bardzo dobry i ciekawy thriller, który wzbudza napięcie u czytelnika. Alex North z każdym kolejnym zdaniem potęguje napięcie i fascynację, dosłownie nie można oderwać się od czytania tej książki.

Największą zaletą "Szeptacza" jest pomysł wykreowany przez Alex North'a. Stworzona przez niego historia budzi autentyczne emocje u czytelnika, przerażenie, a także niepokój, który towarzyszył mi przez całą lekturę tej powieści. Byłam jednocześnie ciekawa tego, kto jest mordercą, a z drugiej strony trochę się obawiałam, kto się nim okaże. 

Dawno nie czytałam tak dobrego i wciągającego thrillera. "Szeptacz" szumnie reklamowany jako niepokojący thriller faktycznie się taki okazał, co nie zdarza się często wbrew pozorom. Serdecznie polecam ten tytuł osobom, które uwielbiają takie klimaty, a nawet osobom, które są laikami w tym gatunku.
Moja ocena: 7/10

środa, 23 października 2019

Samantha Young - "Żyj szybko, kochaj głęboko"


Autor: Samantha Young
Tytuł: Żyj szybko, kochaj głęboko
Wydawnictwo: Burda Publishing House
Liczba stron: 356
Gatunek: romans


Charley i Jake byli kiedyś w sobie szaleńczo zakochani. Obiecali sobie, że nigdy się nie rozstaną. Stało się jednak inaczej. Wszyscy powtarzali im, że to pierwsza miłość, a rzadko która ma okazję przetrwać. Przez splot niefortunnych zdarzeń rozstali się. Jednak pewnego dnia ich ścieżki ponownie się krzyżują... Tym razem oboje spotykają się w innym kraju, dokąd wyjeżdżają na studia. Ich ponowne spotkanie rozbudza dawne uczucia, a także sprawia, iż wychodzą na wierzch ich dawne animozje i powód rozstania. 
Czy ich niegdyś piękna i niewinna miłość przeminęła? Czy będą wstanie sobie wzajemnie wybaczyć przeszłość?

Samantha Young to jedna z moich ulubionych pisarek. Zawsze sięgam po jej książki z przyjemnością, ponieważ wiem, że mi się spodobają. "Żyj szybko, kochaj głęboko" to kolejna jej powieść, którą miałam okazję przeczytać. Niestety, ale moim zdaniem ta powieść jest najsłabsza ze wszystkich. Nie mam tutaj na myśli pomysłu, ponieważ ten jest całkiem dobry. Po prostu zabrakło mi w tej lekturze emocji, ciekawości, rosnącego napięcia, które sprawiłoby, że czytałabym tą powieść z wypiekami na twarzy, nie mogąc się wręcz oderwać od czytania. Niestety, ale "Żyj szybko, kochaj głęboko" pomimo swojej objętości, czytałam dosyć długo, bo aż przez tydzień. Ta historia po prostu w żaden sposób mnie nie zaciekawiła... a szkoda.

"Żyj szybko, kochaj głęboko" opiera się na nastoletniej miłości Charley i Jake'a. Wydarzenia z przeszłości przelatają się z teraźniejszością - w ten sposób autorka chce pokazać czytelnikowi co się stało, że bohaterowie się rozstali i jaki to ma wpływ na ich dzisiejsze życie. To bardzo interesujący zabieg, który wzbudza ciekawość i lekkie zaintrygowanie. 

"Żyj szybko, kochaj głęboko" to ciekawy romans o nastoletniej miłości i o tym, jak przeobraża się ona w dojrzałą miłość. Dla mnie jednak jako wielkiej fanki twórczości Samanthu Young nie okazała się aż tak świetna. Zabrakło mi w tym wszystkim emocji i napięcia. Być może stało się tak dlatego, że znam poziom tej pisarki i wiem, że stać ją na znacznie więcej. Na pewno sięgnę jednak po drugi tom - nie lubię niedokończonych historii.
Moja ocena: 6/10

czwartek, 17 października 2019

Rachel Clarke - "Z ręką na pulsie"

Z ręką na pulsie
Autor: Rachel Clarke
Tytuł: Z ręką na pulsie
Wydawnictwo: Feeria Science
Liczba stron: 368
Gatunek: literatura popularnonaukowa
Premiera: 16.10.2019r.


"Z ręką na pulsie" to historia oparte na faktach. To przeżycia z sal szpitalnych opisane przez młodą lekarkę. Główna bohaterka, a zarazem narratorka książki to młoda kobieta, która jest zmuszona radzić sobie z wieloma trudnościami, które czekają na każdego ambitnego lekarza. Jest to kobieta świeżo po studiach medycznych, pełna zapału i energii do pomagania ludziom. Z czasem zaczyna zrozumieć, że nie wybrała łatwego zawodu... "Z ręką na pulsie" to opowieść przedstawiająca jej obawy oraz wątpliwości, jej osobiste przemyślenia i analizy.


Lektura "Z ręką na pulsie" okazała się dla mnie bardzo ciekawa i fascynująca. Zawsze podziwiałam osoby, które decydują się na studiowanie medycyny. To trudny zawód, który wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń. Autorka tej powieści, Rachel Clarke opisuje wiele historii, które ją spotkały w salach szpitalnych. Opisuje nocne, wielogodzinne dyżury, braki w personelu, wielozadaniowość, która często spotyka każdego lekarza na zmianie. Wcześniej pisarka była dziennikarką, ale pewnego dnia zadecydowała o zmianie swojego zawodu, a tym samym swojego życia. Stwierdziła ona, że chce być lekarzem i pomagać ludziom. Budzi to tym bardziej podziw, że wcześniej jej sytuacja materialna i życiowa była bardzo dobra, a decydując się na przekwalifikowanie musiała zmagać się z wieloma trudnościami jako lekarz.

Tytuł "Z ręką na pulsie" przygotowuje niejako czytelnika do emocjonującej lektury... Sama okładka i opis sprawiły, że oczekiwałam mocnych wrażeń. Niestety, ale moje oczekiwania nie do końca zostały spełnione. Owszem, historie opisane przez autorkę są przerażające, a czytelnik skrycie czuje podziw do osób, które decydują się na tak ciężki zawód. Lecz moim zdaniem te historie nie budzą aż takich emocji ze względu na rzeczowy sposób, w który zostały napisane oraz zbyt wiele dygresji zawierających polityczne wątki. Moim zdaniem "Z ręką na pulsie" brak ciekawego stylu napisania. Wszystko jest opisane bardzo statystycznie i opisowo, zabrakło mi w tym emocji i napięcia, które skłoniłyby mnie do dalszej lektury.

Przyznaję, że oczekiwałam trochę więcej po tej książce. Więcej emocji, więcej faktycznych i interesujących przemyśleń młodego lekarza. Jednak to, co otrzymałam to bardzo dużo polityki, ekonomii, opisywania zachowania Jeremy'ego Hunt'a, który jest brytyjskim politykiem, a w latach 2012-2018 był ministerstwem zdrowia. Odniosłam wrażenie, że autorka osobiście poczuła się niesprawiedliwie potraktowana, dlatego tym przemyśleniom poświęciła tak dużo czasu. Szczerze mówiąc uważam, że ta historia byłaby znacznie lepsza, gdyby Rachel Clarke skupiła się bardziej na aspekcie pacjentów oraz swoich emocji aniżeli polityce.

"Z ręką na pulsie" to miły powiew świeżości na rynku wydawniczym. Wcześniej nigdy nie miałam okazji przeczytać żadnej powieści opisującej zmagania młodych lekarzy z niesprawiedliwością z jaką musi się zmagać ich zawód. Książka ta uświadomiła mi jak ciężki i pełen wyrzeczeń jest ten zawód.
Moja ocena: 6/10


piątek, 11 października 2019

Darin Olien - "Pięć zdrowych nawyków"

Autor: Darin Olien
Tytuł: Pięć zdrowych nawyków
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: -
Gatunek: poradniki, zdrowie, medycyna

"Pięć zdrowych nawyków" autorstwa Darin Olien to poradnik na temat prostych sposobów, w które każda osoba znacząco może zmienić swoje życie. Autor przedstawił pięć sił życiowych, które wpływają znacząco na funkcjonowanie każdego organizmu:
  • żywienie
  • woda
  • tlen
  • zasadowość
  • detoksykacja
To był pierwszy raz kiedy sięgnęłam po taki poradnik, a zrobiłam to z czystej ciekawości, czy porady zawarte w takiej książce faktycznie mogą w jakikolwiek sposób wpłynąć na moje życie. Człowiek w dzisiejszym świecie pełnym dużej ilości pracy, nauki oraz innych obowiązków czasem zapomina o prostych sposobach w jaki sposób można zmienić swoje życie. Autor wyjaśnił w jaki sposób dana siła życiowa może wpłynąć na nasz organizm, ale tylko wtedy gdy jest odpowiednio stosowana.

Poradnik Darin'a Olien'a podzielony jest na dwie części. Pierwsza część zawiera dużą ilość informacji na temat pięciu zdrowych nawyków, które wymieniłam powyżej. Druga część natomiast skupia się na praktycznych poradach jak wdrożyć te nawyki do swojej codzienności. Ciekawym aspektem tego poradnika jest to, że autor pod koniec każdego rozdziału stworzył "listę zadań", na której znajdują się najważniejsze aspekty warte do zapamiętania. Pozwala to czytelnikowi na uporządkowanie wszystkich przyswojonych informacji. Darin Olien wyjaśnia np. w jaki sposób można wzbogacić swoją dietę, jakich konkretnych składników potrzebuje organizm i dlaczego. Ponadto autor dzieli się ze swoimi odbiorcami także rozmaitymi przepisami na pomysły. W przypadku, gdy brakuje nam ciekawego pomysłu na śniadanie czy obiad, bez wahania można skorzystać z zawartych w książce informacji.

"Pięć zdrowych nawyków" to ciekawy poradnik, który porusza podstawowe zdrowe nawyki w życiu, które nie są obce nikomu. Ten poradnik ma pomóc w opanowaniu tych nawyków. Przyznam szczerze, że czytanie tego poradnika było dla mnie chwilami za bardzo męczące, bo poprzez opisywanie tak podstawowych nawyków jak np. picie wody czy odpowiednie żywienie czasem czułam się znużona. Każdy z nas przecież wie, że odpowiednio zbilansowana dieta i nawadnianie organizmu są ważne, lecz problemem jest wdrożenie tych nawyków w naszym życiu. Niemniej uważam, że "Pięć zdrowych nawyków" może być interesującym uzupełnieniem naszej wiedzy, lecz jedynie w przypadku, gdy faktycznie mamy chęci ich zastosowania w naszym codziennym życiu.


Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka! Powieść tą możecie znaleźć w kategorii nowości


Tania książka - Tanie Książki i podręczniki

piątek, 4 października 2019

Vi Keeland - "Kusząca pomyłka"



Autor: Vi Keeland
Tytuł: Kusząca pomyłka
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 376
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Premiera: 18.09.2019r.

Vi Keeland to popularna amerykańska autorka, której książki co chwila gdzieś mi migały na czytelniczych stronach i social mediach. Do tej pory nie miałam okazji sięgnąć po żadną powieść tej pisarki, dlatego gdy w moje ręce wpadła "Kusząca pomyłka" - jej najnowsza wydana w Polsce książka byłam bardzo ciekawa tej historii. Vi Keeland jest uważana za pisarkę, która tworzy prawdziwych bohaterów i kreuje porywającą akcję, i autentyczne emocje. Jesteście ciekawi czy moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Keeland mogę zaliczyć do udanych? W takim razie zapraszam do zapoznania się z moją recenzją!

Główna bohaterka powieści "Kusząca pomyłka" Rachel. Kobieta ma dwadzieścia pięć lat i jest studentką muzykologii. Pewnego dnia wybrała się ona do pubu razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Avą. Na miejscu Ava pokazuje jej mężczyznę, z którym ma romans i który jest żonaty. Rachel nie wahając się przystąpiła do ataku i postanowiła soczyście zwyzywać kochanka swojej przyjaciółki. Jednak doszło do fatalnej pomyłki i Rachel zwyzywała nie tego mężczyznę, którego powinna... Tym mężczyzną okazał się być Caine. Przez to przypadkowe zrządzenie losu ścieżki tych obojga krzyżują się... I jak się szybko okazuje, to nie koniec ich przygody.

Narracja w powieści "Kusząca pomyłka" toczy dwutorowo. Z jednej strony jest przedstawiony punkt widzenia Rachel, a z drugiej strony perspektywa Caine'a, która przedstawia jednak wydarzenia sprzed piętnastu lat. Dzięki temu akcja przebiega bardzo płynnie i dynamicznie, a przede wszystkim ciekawie. Czytelnik podczas czytania retrospekcji Caine zastanawia się, jak wydarzenia z jego przeszłości odnoszą się do teraźniejszości i do samej Rachel. Wzbudza to fascynację u czytelnika i chęć poznania zakończenia tej historii. Ponadto przedstawienie obu perspektyw pozwala na lepsze poznanie głównych bohaterów i pobudek, które nimi kierują.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Vi Keeland mogę zaliczyć do udanych. "Kusząca pomyłka" to lekka książka do przeczytania na kilka wieczorów. Spodobał mi się pomysł na fabułę i sami bohaterowie, którym od początku kibicowała.
Polecam!
Moja ocena: 6/10






















Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka! Powieść tą możecie znaleźć w kategorii nowości


Tania książka - Tanie Książki i podręczniki

poniedziałek, 30 września 2019

PRZEDPREMIEROWO: Soren Sveistrup - "Kasztanowy ludzik"

Autor: Soren Sveistrup
Tytuł: Kasztanowy Ludzik
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 560
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
Premiera: 02.10.2019r.


Kopehagę terroryzuje morderca, przerażający psychopata, który na miejscu szkody zostawia ręcznie robioną figurkę kasztanowego ludzika. Wraz z rozwojem wydarzeń szybko wychodzi na jaw, że dziwne morderstwo jest powiązane ze śmiercią dziewczynki, która została uznana za martwą. Ta dziewczynka to córka minister spraw społecznych, a jej zabójca został uznany winnym i został zamknięty w oddziale psychiatrycznym. To tajemnicze powiązanie pokazuje, że sprawa ta jednak do końca nie została zamknięta. Wzbudza to wiele pytań i wątpliwości.
Kim jest tajemniczy morderca? I co łączy te dwie sprawy?

Największą zaletą "Kasztanowego ludzika" jest sam pomysł, połączony ze świetnym, skandynawskim i mrocznym klimatem. Fabuła została skonstruowana bardzo precyzyjnie i szczegółowo. Wcześniej nigdy nie czytałam żadnej powieści skandynawskiego autora, więc okazało się dla mnie to bardzo dobrym i interesującym powiewem świeżości. Ta historia jest przepełniona mrokiem, pomimo okładki, która pokazuje kasztanowego ludzika, może się on kojarzyć z czymś pozytywnym, jednak po rozpoczęciu lektury tej książki czytelnik bardzo szybko i dotkliwie zostaje pozbawiony złudzeń. To nie jest lekka powieść, obrazuje ona brutalne i przerażające morderstwa, na miejscu których sprawca zostawia figurkę małego kasztanowego ludzika...

"Kasztanowy ludzik" to powieść wielowątkowa, przedstawiona z perspektywy różnych bohaterów. Pozwala to czytelnikowi na lepsze rozeznanie się w fabule, a przede wszystkim na możliwość zrozumienia zachowań każdej postaci. Bohaterowie są bardzo inteligentni, dokładni w prowadzeniu śledztwa. Ponadto autor przedstawia także ich osobiste problemy, z którymi się zmagają, czyni to postać każdą postać bardzo autentyczną. U mnie jako czytelnika duży podziw wzbudził fakt, jak bohaterowie w obliczu własnych osobistych tragedii próbują rozwikłać tajemnicze morderstwa. Pomimo własnych problemów potrafią oni skupić się na rozwiązaniu spraw brutalnych morderstw.

Dawno nie czytałam żadnego kryminału, gdy więc w moje ręce wpadła książka "Kasztanowy ludzik" przeczuwałam, że będzie to emocjonująca lektura. Niestety, moje oczekiwania nie do końca zostały spełnione. Akcja tej powieści toczy się bardzo wolno, chwilami zdecydowanie za wolno, odczuwałam ten brak dynamizmu dotkliwie. Krótko rzecz ujmując po prostu się nudziłam... Dopiero tak pod koniec akcja zaczęła rozwijać się ciekawiej. Szkoda, bo moim zdaniem gdyby ta powieść była krótsza chociaż o stron, czytałoby się ją znacznie ciekawiej. Rozbudowane opisy są dobre, ale wszystko powinno mieć swój umiar.

"Kasztanowy ludzik" to dobry i ciekawy kryminał. To także moje pierwsze spotkanie ze "skandynawskim klimatem" i mogę zaliczyć je do udanych. Bohaterowie są autentyczni i ciekawi, natomiast końcowe rozwiązanie zagadki bardzo mnie zaskoczyło. Polecam! 
Moja ocena: 7/10

poniedziałek, 23 września 2019

Paullina Simmons - "Jeździec miedziany"

Znalezione obrazy dla zapytania jezdziec miedziany
Autor: Paullina Simmons
Tytuł: Jeździec miedziany
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 720
Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Wybucha II wojna światowa. W Związku Radzieckim mieszka siedemnastoletnia Tatiana Mietanow wraz ze swoją rodziną - rodzicami, siostrą i bratem bliźniakiem. Młoda dziewczyna pewnego dnia siedząc na przystanku poznaje młodego oficera Aleksandra Biełowa. Między dwójką bardzo szybko rodzi się wzajemna nić porozumienia. Oboje jednak mieszkają w niebezpiecznym, oblężonym przez Niemców Leningradzie. Czy ta dwójka zazna szczęścia, czy wojna rozdzieli ich już na zawsze?

Od bardzo długiego czasu czaiłam się na przeczytanie tej powieści. Słyszałam na jej temat same pozytywne opinie, byłam więc ciekawa, czy naprawdę jest tak dobra. Gdy w końcu więc miałam w dłoni "Jeźdźca miedzianego" miałam przeczucie, że ta historia jest wyjątkowa i zostanie ze mną na długo. Nie myliłam się. Choć ta powieść liczy sobie ponad siedemset stron, gdy już się wciągnęłam w jej czytanie, to oderwanie się od lektury przychodziło mi z wielkim trudem.

Zazwyczaj unikam książek o tematyce wojennej. Jestem osobą, która ma słabe nerwy i czytanie o wojnie zazwyczaj mocno działa na moją psychikę. Dla "Jeźdźca miedzianego" zrobiłam wyjątek, z czego ogromnie się cieszę. Paullina Simmons fantastycznie i brutalnie szczerze opisała jak wyglądał świat podczas wojny w Związku Radzieckim. Opisy głodu, próby przetrwania wstrząsnęły mną do głębi. Oblężenie Leningradu zostało opisane naprawdę w sposób wzbudzający zachwyt. Przez słowa zapisane na kartkach tej powieści naprawdę czułam się, jakbym była w tej historii. Wczułam się niesamowicie w losy Aleksandry i Tatiana, nie mogłam przejść wobec nich obojętnie. Ich miłość w tych brutalnych czasach wzbudziła moje wzruszenie i żal, że przyszło im żyć w takim świecie.

Świetnie nakreśleni bohaterowie to moim zdaniem główna zaleta książki Paulliny Simmons. Są oni prawdziwi, zmagają się z trudną rzeczywistością, a mimo to próbują jej podołać. Wzbudzają u czytelnika podziw. Aleksander - silny i odważny, Tatiana - naiwna, lecz równie odważna, oboje choć pozornie inni, doskonale do siebie pasują i się wzajemnie uzupełniają. Od samego początku kibicowałam tej dwójce, choć wiedziałam, że ich losy nie są łatwe, a w przyszłości łatwiejsze wcale nie będą. Ich miłość nie jest usłana różami, a przez wojnę są zmuszeni do oddzielnego życia, z dala od siebie. To naprawdę ogromnie smutne. "Jeździec miedziany" uzmysłowił mi jak mogła wyglądać i zapewne wyglądała miłość w czasach wojen... Kobiety i męzczyzni byli rozdzielani, one zostawały w domu, a oni walczyli za ojczyznę.

"Jeździec miedziany" to pozornie zwyczajny romans osadzony w czasach II wojny światowej. To jednak coś więcej. Historia Tatiany i Aleksandra wzbudza wzruszenie i całą gamę innych emocji. Czytelnik od samego początku angażuje się w losy tych dwójki, nie pozostając obojętnym na ich nieszczęścia. To bez wątpienia jedna z najbardziej wyjątkowych książek, jakie kiedykolwiek miałam okazję przeczytać. To naprawdę dobra powieść, którą mogę polecić z czystym sumieniem!
Moja ocena: 9/10


wtorek, 17 września 2019

Colleen Hoover - "Too late"

Autor: Colleen Hoover
Tytuł: Too late
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 408
Gatunek: literatura obyczajowa, romans

"Too late" to książka autorstwa popularnej pisarki Colleen Hoover. Dodam, że jest ona jedną z moich ulubionych autorek. Ta pozycja jest reklamowana jako inne oblicze Hoover, jako mroczna historia ociekająca seksem i przemocą. Colleen Hoover pisała tą powieść, gdy miała blokadę pisarską w stosunku do innych swoich książek. Pierwotnie "Too late" miało nigdy zostać niewydane, autorka bowiem jedynie publikowała rozdziały tej historii w Internecie i udostępniła je swoim czytelnikom. Byłam niesamowicie ciekawa jak sprawdzi się to nowe oblicze Colleen Hoover i czy mi się spodoba. Teraz, po lekturze tej książki zdecydowanie mogę powiedzieć, że tak!

Sloan nigdy nie miała łatwego życia z matką narkomanką i chorym bratem, którym od najmłodszych lat musiała sama się opiekować. Gdy więc poznaje charyzmatycznego Asę, szybko się w nim zakochuje, a on otacza ją opieką... Pozornie. Ich związek jest bowiem pełen przemocy i agresji. Asa ma obsesję na punkcie dziewczyny, jest zazdrosny o każdego mężczyznę przebywającego w jej towarzystwie. Asa jest nieobliczalny i pogrążony w uzależnieniach, nie tylko od imprez. Sloan tkwi w toksycznym związku ze względu na swojego brata i wsparcie finansowe od Asy... Jednak powoli ta toksyczna relacja zaczyna ją wyniszczać. Życie jednak zaskakuje ją, gdy pojawia się w nim Carter. I wszystko powoli zaczyna stawać się niebezpieczną grą pomiędzy tych trojgiem: Sloan, Asą i Carterem...

Po lekturze "Too late" jestem wstanie zrozumieć dlaczego Colleen Hoover początkowo nie chciała jej wydawać. Ta książka bowiem nie przypomina żadnej innej powieści tej pisarki. I mi się bardzo spodobało to jej nowe i mroczne oblicze. Bo pomijając wiele wątków pełnych toksyczności, ta książka jest po prostu dobra. Została ona napisana podobnym stylem co inne powieści Colleen Hoover, czyli dobrym. Hoover nie przebiera w słowach, ostro opisuje intymne sceny. "Too late" zawiera wiele brutalnych opisów scen seksu, nie ma tutaj subtelnego i niewinnego seksu czy wzruszających randek. Ta książka jest ostra i prawdziwa. Sloan przeszła przez piekło wiele razy i przechodzi przez nie nadal. 

Jedną z największych zalet "Too late" jest prowadzenie przez Colleen Hoover kilkutorowej narracji. Pozwala to na poznanie punktu widzenia każdego bohatera (Sloan, Asa oraz Carter). Pozwala to na spojrzenie czytelnikowi na wszystko z innej strony i poznanie subiektywnych opinii postaci, bowiem każda z nich różne sytuacje postrzega w różny sposób. Ponadto autorka opublikowała rozdziały "Too late" w takiej samej kolejności jak publikowała je w Internecie, udostępniając swoim czytelnikom. Akcja w tych rozdziałach nie zawsze toczy się chronologicznie, dlatego dzięki temu czytelnik ma też okazję poznać np. przeszłość bohaterów.

Asa to postać, którą ciężko rozszyfrować. Owszem, jest on okrutny, brutalny i pozbawiony wyrzutów sumienia. Ale gdy czytelnik dowiaduje się o jego przeszłości, zaczyna mu niechętnie trochę współczuć. A przynajmniej ja miałam takie odczucia. Asa to tragiczny bohater, który miał ciężką przeszłość. Nie chciałabym w żaden sposób go usprawiedliwiać, lecz przez pokazanie jego doświadczeń po prostu zaczynałam mu współczuć. Trochę mi go było po ludzku żal, bo odniosłam wrażenie, że wisi nad nim fatum, które przesądza o jego życiu. Jakby on sam był już na zawsze skazany na życie w toksycznych związkach i na handel narkotykami. Tak też chyba postrzegał on sam siebie.

Spotkanie z "Too late" mogę zaliczyć do udanych. Bardzo przypadło mi do gustu to nowe i mroczne oblicze Colleen Hoover, o które szczerze jej nie posądzałam. Po jej przeczytaniu miałam natłok myśli i dużą mieszaninę emocji. Zdecydowanie polecam!
Moja ocena: 8/10



poniedziałek, 16 września 2019

Sophie Davis - "Złota dziewczyna"

Znalezione obrazy dla zapytania sophie davis zlota dziewczyna
Autor: Sophie Davis
Tytuł: "Złota dziewczyna"
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 289
Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Lark Kingsley jest spadkobierczynią jubilerskiej fortuny, ma idealną rodzinę i idealne życie. A przynajmniej pozornie. Raven Ferragamo porzuca swoje dotychczasowe życie i przeprowadza się do innego miasta. Pragnie ona znaleźć pracę i rozpocząć wszystko na nowo.
Pewnego dnia Lark Kingsley ginie w tajemniczych okolicznościach, a przez splot niefortunnych zdarzeń Raven zostaje uwikłana w jej zagadkowe zniknięcie. Raven zostaje wplątana w dziwną intrygę, którą będzie chciała za wszelką cenę rozwiązać. 
Co się stało z Lark? I dlaczego Raven zostaje wplątana w jej zaginięcie?

„Złota dziewczyna” to powieść, którą przede wszystkim charakteryzuje lekki język i intrygująca fabuła. Skłania czytelnika także do refleksji czy pieniądze faktycznie pozwalają osiągnąć szczęście i spełnienie. Czy są one najważniejszym czynnikiem w życiu człowieka determinującym o sukcesie jego życia. Czy pieniądze gwarantują miłość i przyjaźń? Ta książka jest dobrym przykładem jak takie bogate życie jest pełne fałszu. Udawanie przed innymi to codzienność. Nie uważam, że pieniądze są zbędne, wręcz przeciwnie - są środkiem do osiągnięcia wielu kluczowych celów pozwalających odczuć satysfakcję. Materializm to jednak nie wszystko, bowiem „Złota dziewczyna” niejako skłania do refleksji, że pewnych rzeczy po prostu nie da się kupić. Nie da się kupić przyjaźni, miłości czy szczerości. To zdecydowanie jedna z zalet tej historii.

"Złota dziewczyna" to ciekawa książka, którą można przeczytać w dwa wieczory. Sophie Davis ma lekki warsztat pisarski, dzięki czemu całą historię przeczytałam w ekspresowym tempie. Polecam osobom, które szukają lekkiej i relaksującej powieści do przeczytania.
Moja ocena: 6/10



Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Tania Książka! Powieść tą możecie znaleźć w kategorii nowości


Tania książka - Tanie Książki i podręczniki