my heaven of books

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą media rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą media rodzina. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2020

Claudia Pietschmann - "Chmura"

Autor: Claudia Pietschmann
Tytuł: Chmura
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 400
Gatunek: literatura młodzieżowa

Emma Stone przeżyła ciężko stratę swojego młodszego brata, Ethan'a w tragicznym, nieszczęśliwym wypadkiem. Szesnastolatce z trudem przychodzi mierzenie się z rzeczywistością, szkołą, ze swoimi znajomymi w obliczu żałoby, którą musi przeżywać. Pewnego dnia, w Internecie, na grupie wsparcia dla osób w żałobie nastolatka poznaje Paul'a. Pomiędzy nimi od razu rodzi się nić porozumienia. Nastolatek też kogoś stracił i przez to świetnie rozumie emocje, które kierują również Emmą. Powoli ta dwójka zaczyna się do siebie zbliżać i pomimo dzielącej ich odległości rodzi się między nimi nić porozumienia. Wokół Emmy zaczynają też dziać się dziwne rzeczy, pozornie małe przypadki, które jednak wzbudzają w niej czujność...

"Chmura" to thriller, którego grupą docelową jest młodzież. Autorka porusza w nim obrzeża ciekawych i fascynujących tematów, ale jednocześnie przy tym niebezpiecznych. Emma Stone wraz ze swoimi rodzicami żyje w niedalekiej przyszłości. Cała rodzina mieszka w "smart" domu, gdzie wszystkie urządzenia i cały dom działają bardzo intuicyjnie i pomocnie. Lubisz mieć kawę przygotowana o 6 rano? Twój ekspres sam ją przygotuje. Lubisz wieczorem mieć cieplej w domu? Ogrzewanie samo ustawi się na odpowiedni stopień. Wydaje się to być domem idealnym, prawda? Claudia Pietschamann w "Chmurze" udowadnia, że wszystko związane z elektroniką w Internetem może nieść za sobą wiele niebezpieczeństwa. Dlatego trzeba wykazywać się zdrowym rozsądkiem i ostrożnością.

W "Chmurze" akcja toczy się dynamicznie. Czytelnik od samego początku zostaje wrzucony w wir wydarzeń i nie ma ani chwili na oddech. Przez co czytanie tej książki toczy się błyskawicznie, prawie jakby bez obecności czytelnika. Powieść wręcz "sama się czyta". Została napisana w sposób jednocześnie prosty i przejrzysty, a sunięcie po każdej stronie nie sprawia żadnego wysiłku. "Chmurę" skończyłam czytać praktycznie za jednym razem, tak bardzo wciągnęła mnie historia napisana przez autorkę.

Szczerze mówiąc czytając "Chmurę" spodziewałam się oklepanego motywu, w stylu naiwnej nastolatki, która poznaje kogoś podającego się za osobę w jej wieku... A w istocie będącym o wiele starszym. Wydawało mi się to taką oczywistością i morałem, który będzie szedł razem z tą powieścią. Zostałam jednak przyjemnie zaskoczona! Claudia Pietschmann przygotowała czytelnikom coś innego, o wiele lepszego, coś, co dosłownie mnie jako czytelnika wbiło w fotel. Nie będę za dużo zdradzać, aby każdego spotkał ten sam element zaskoczenia i napięcia, co mnie.

"Chmura" to kawał dobrej historii, która z powodzeniem spodoba się też starszym czytelnikom, a nie tylko młodzieży. Niesie za sobą istotny morał, aby nigdy w pełni nie ufać wirtualnym relacjom, bo tak naprawdę nigdy nie można być pewni tego, z kim ma się do czynienia. Po drugiej stronie monitora może dosłownie czyhać każdy na naiwnego nastolatka. Claudia Pietschmann pokazuje czytelnikowi, że wszystkie dane, które umieszcza się w Internecie oraz w różnych aplikacjach nie giną - dlatego trzeba wykazywać się w codziennym życiu dużą ostrożnością. Czytanie "Chmury" było dla mnie ogromną przyjemnością, oby więcej takich książek na naszym rynku. 
Moja ocena: 7/10


piątek, 7 czerwca 2019

Melissa Albert - "Hazel Wood"

Autor: Melissa Albert
Tytuł: Hazel Wood
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 376
Gatunek: fantastyka, literatura młodzieżowa

TRZYMAJ SIĘ Z DALA OD HAZEL WOOD

Alice Crewe ma siedemnaście lat i większość swojego życia spędziła w drodze, uciekając razem ze swoją matką przed prześladującym je pechem. Nastolatka nie ma łatwego życia, razem ze swoją matką Ellą musi się ciągle przeprowadzać, nie przywiązując się do żadnego miejsca ani żadnych ludzi. Pewnego dnia kobiety myślą, że prześladujący je pech się skończył wraz ze śmiercią babki nastolatki, autorki kultowych, mrocznych opowiadań "Opowieści z Uroczyska". Okazuje się jednak, że prawdziwy pech dopiero się zaczyna. Ginie bowiem matka Alice, a dziewczyna, aby ją odnaleźć będzie musiała wyruszyć w niebezpieczną podróż...  Niebezpieczną podróż do mrocznej posiadłości należącej do babki Alice - do Hazel Wood. Towarzyszyć będzie jej ekscentryczny wielbiciel twórczości jej babci - Ellery Finch.

"Hazel Wood" to książka będąca połączeniem klimatu dark fantasy z baśnią. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrej i dopracowanej w każdym szczególe powieści. Jestem zachwycona stworzoną przez Melissą Albert historią. Jest to coś nowego, oryginalnego, coś, czego zdecydowanie nigdy wcześniej nie czytałam. Za sam pomysł mogę dać autorce ocenę 10/10, natomiast jeżeli chodzi o całą resztę o wykonanie, akcję i bohaterów, również mogę wszystko ocenić na 10. Cieszę się, że pomimo tego, że na rynku wydawniczym jest wiele powieści młodzieżowych z gatunku fantasy, wciąż znajdują się pisarki, które tworzą coś oryginalnego, wyróżniającego się, a przede wszystkim z zachwycającym tajemniczym klimatem. Lektura "Hazel Wood" minęła mi tak szybko, że żałowałam, że dotarłam już do końca. Przez całą książkę sunęłam po napisanych na kartce słowach, chłonąć każde zdanie ciekawa, co się dalej wydarzy. Naprawdę, dosłownie czytałam z wypiekami na twarzy. Właśnie dla takich książek uwielbiam czytać. Dla książek przez które zapominam o całym otaczającym mnie świecie.

"Hazel Wood" to mroczna, przepełniona klimatem i tajemniczością książka, której grupą docelową jest młodzież. Jestem jednak pewna, że świat wykreowany przez Melissę Albert przypadnie także do gustu starszym czytelnikom. Połączenie dark fantasy, baśni i elementów grozy sprawia, że nawet starsi czytelnicy znajdą w tej powieści coś dla siebie. Ta książka to tylko pozornie historia o baśniowych opowieściach rodem z Disneya. Tutaj nie znajdzie się nic cukierkowego, wręcz przeciwnie - autorka stworzyła baśnie pełne grozy i mroku, nie są to żadne disneyowskie bajeczki. Melissa Albert w "Hazel Wood" odarła baśnie z ich bajkowego klimatu z dobrym zakończeniem, tworząc coś przeciwstawnego. Właśnie ten aspekt czyni tą powieść tak oryginalną i wyróżniającą się. Wraz z każdą przeczytaną stroną rośnie w czytelniku uczucie niepokoju i grozy. Ponadto Melissa Albert ma genialny kunszt pisarski. Jej styl pisania jest prosty i bardzo przystępny, a jednocześnie naprawdę zachwycający. Zdarzały się cytaty, które czytałam po kilka razy, tak zachwycona nimi byłam. Styl pisania autorki jest nasycony ciekawymi opisami i dialogami. 


"Opowieści z Uroczyska" to opowiadania stworzone przez babkę Alice. Są one kluczowym elementem fabuły w "Hazel Wood". Autorka splata Uroczysko wraz z normalnym, ludzkim światem. To połączenie jest naprawdę niezwykłe i intrygujące. "Hazel Wood" nie przypomina nic, co bym wcześniej czytała. To wielowątkowa powieść z dużym potencjałem do odkrycia. Autorka udowadnia, że nadal jest wiele pomysłów na stworzenie dobrej, wciągającej książki. W "Hazel Wood" magia przeplata się z mrokiem, a fantazja z rzeczywistością, autorka udowadnia, że słowa mają ogromną moc. Ta powieść wywołuje w czytelnik uczucie niepokoju i pewnej dziwności. Czytelnik wie, że czyta coś niezwykłego. Zdecydowanie polecam! Nie oderwiecie się od tej książki aż do samego końca. Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji!
Polecam: 10/10

środa, 17 kwietnia 2013

(51). Kevin Brooks - Candy




Autor: Kevin Brooks
Tytuł: Candy
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 351
Moja ocena: 7/10

W życiu Joe wszystko zmieniło się od chwili, kiedy spotkał Candy. Co takiego przyciągnęło jego wzrok? Jej włosy, uśmiech, a może sposób poruszania się? 
Joe myśli o Candy dzień i noc, uczucie do niej wyraża także poprzez muzykę. Ale Candy zabiera go do swojego świata: gorzkiej otchłani narkotyków, przemocy i rozpaczy. Kiedy ponura prawda wychodzi na jaw, Joe musi zdecydować, czy miłość i nadzieja – oraz oczywiście Candy – warte są walki. I jak uciec przed niebezpieczeństwem, które czai się za każdym rogiem.

Głównym bohaterem "Candy" jest Joe Beck, który mieszka na przedmieściach Londynu ze swoim ojciem - ginekologiem oraz siostrą Giną. Nastolatek jest nieśmiały i zamknięty w sobie, a co za tym idzie - trudno nawiązuje jakiekolwiek nowe relacje. Jego życie zmienia się diametralnie, gdy poznaje tytułową Candy, której teraźniejszość jest równie pełna mroku jak przeszłość. Piękna dziewczyna może wpędzić chłopaka w niebezpieczeństwo. Nie da się jednak zaprzeczyć temu, że jest między nimi magnetyczne przyciąganie.
"Niektóre rzeczy się po prostu dzieją i już. Jak nic nie da się zrobić, to po co się denerwować? Lepiej przeczekać."
Między nastolatkami rodzi się uczucie, nieśmiały Joe przełamuje swoją niewidzialną barierę i zwierza się dziewczynie. Candy jednak wciąż pozostaje skryta, nie wyjawiając chłopcu swoich tajemnic, zwyczajnie z nim pogrywając i bawiąc się. Główny bohater wkracza w świat pełen niebezpieczeństw czychających za rogiem.
"To nie przychodzi łatwo - żyć w zawieszeniu, żyć i umierać w środku swojej głowy... (...) ale czas mija... i jak długo jutro ma być nowy dzień, tak długo trzeba mieć nadzieję."
W "Candy" największym plusem są świetnie wykreowani bohaterowie. Joe to skryty nastolatek, wyrażający swoje uczucia poprzez muzykę i grający w zespole "The Katies". Poznanie Candy zmieniło jego życie. Jak sam przyznaje na początku książki: "Trudno mi sobie uzmysłowić, jak żyłem, zanim poznałem Candy. Czasem siadam i godzinami myślę o przeszłości, usiłując wydobyć tamten czas z pamięci; nigdy mi się nie udaje." Dziewczynę tę jednak można określić jako manipulantkę, bowiem nastolatek zwierzał się niej, a ona wciąż pozostawała tajemnicza, ciągle znikając.
"I to załatwiło sprawę; chwila minęła. Chciałem ją przywołać, ale to jedna z tych rzeczy, które trzeba robić bez wahania i bez zastanowienia, spontanicznie, bo jeśli włączy się rozum, to już jest za późno. Nie ma powrotu."
 Kevin Brooks wykreował mroczny, a niekiedy wręcz przerażający świat. Poruszył temat, który zazwyczaj omija się szerokim łukiem i oznacza etykietką "tabu". Coś jest nieprzyjemnego? Najlepiej więc udawać, że tego nie ma. W "Candy" nie ma żadnego udawania, tylko brutalne realia.
"Candy" to lektura bez wątpienia warta uwagi, uważam wręcz, że każdy nastolatek powinien się z nią zapoznać. Naświetla sprawy, które zazwyczaj pozostają w ukryciu. Jest to książka pouczająca, autor nie szczędził opisów na temat ponurej rzeczywistości, ostrzegał też przed zażywaniem wszelkich używek. Pozycja ta przede wszystkim jest porywająca przez prawdę, którą w sobie zawiera, nie ma w niej fałszu ani przesady. Serdecznie polecam!