
Autor: Claire Kendal Tytuł: Wiem o tobie wszystko Wydawnictwo: Akurat Liczba stron: 413
Jestem pewna, że całkiem niedawno mieliście okazję usłyszeć o książce Claire Kendal - "Wiem o tobie wszystko". A to za sprawą sprytnej i dobrze przemyślanej akcji promocyjnej wydawnictwa Akurat. Otóż czytelnik otrzymuje całkiem zwyczajnie zapakowaną powieść, a przynajmniej tak myśli, dopóki nie rozrywa białej koperty i w środku znajduje... Kilka zdań o sobie samym na brązowym papierze, które z pewnością wielu z Was (a w tym mnie) wprawiły w zdumienie. Oto, jak wiele można się dowiedzieć o drugiej osobie jedynie za sprawą stron społecznościowych. Nie ma co się oszukiwać i mamić - w obecnych czasach ofiarą stalkingu może stać się każdy.
Clarissa z zewnątrz wydaje się mieć poukładane, stateczne życie. To jednak tylko pozory. Kobieta bowiem z dnia na dzień toczy prawdziwą walkę, bojąc się o swoje życie. Główna bohaterka jest ofiarą stalkingu i ilekroć gdzieś wychodzi, musi oglądać się za ramię, sprawdzać, czy jej oprawca nie kryje się w cieniu. Nawet we własnym domu nie może czuć się bezpiecznie.
Rafe jest niebezpieczny, przerażający, ale także i bystry. Dobrze wie, gdzie uderzyć, aby najbardziej zranić Clarissę. Wie, jak zachować pozory, aby jego zachowanie nie wydawało się podejrzanie.
Czy ktokolwiek pomoże głównej bohaterce, nim będzie za późno?
"Wiem o tobie wszystko" to doprawdy książka-zagadka. Zaczyna się intrygująco, wzbudzając w czytelniku nieodpartą ciekawość. Co będzie dalej? Czy Clarissie uda się ujść z rąk oprawcy? Choć tempo akcji jest raczej stonowane i równomierne, wcale mi to nie przeszkadzało. W tego rodzaju książkach pośpiech nie jest po prostu wskazany. W thrillerach nie liczy się dynamizm, ale umiejętność budowania napięcia i klimatu zgrozy. Czy Claire Kendal to wyszło? Powiedziałabym: średnio. To jest debiut tej pisarki i jest to niestety widoczne.
Wyżej napisałam, że "Wiem..." jest książką-zagadką. Pewnie się zastanawiacie, do czego zmierzam. Już śpieszę wyjaśnić. To debiutanckie dzieło ma ciekawy start, pierwsze dwieście stron czyta się dosyć lekko i przejrzyście, ale jakoś druga połowa, która w zamierzeniu powinna być tą lepszą, jest po prostu o wiele słabsza. Nie wiem, co się pani Kendal stało, że z dobrym startem, pociągnęła dalej swoją historię w mało satysfakcjonujący sposób. Zabrakło mi tego wszechobecnego napięcia, które towarzyszyło mi tylko na początku lektury, a wraz z jej postępem jakoś mi umknęło. To napięcie wróciło do mnie dopiero w czasie czytania ostatnich pięćdziesięciu stron, gdzie wręcz wiedziałam, że coś się stanie, ale nie wiedziałam kiedy.
"Wiem o tobie wszystko" to thriller, który spodoba się raczej mało wymagającym czytelnikom, którzy nie oczekują odczuwania autentycznego przerażenia, czy nieustannie towarzyszącego napięcia. Debiutancka powieść Claire Kendal jest po prostu dobra, ale niestety nie wywarła na mnie ogromnego wrażenia.
Moja ocena: 6/10
Mimo, że wolę thrillery, którym towarzyszy napięcie to i tak jestem ciekawa tej książki i myślę, że się na nią skuszę.
OdpowiedzUsuńTo przez tą akcję promocyjną więcej usłyszałam o książce i mam ochotę ją przeczytać.
OdpowiedzUsuńjestem w trakcie czytania i jak na razie jest okej. :)
OdpowiedzUsuńCoraz bardziej mam ochotę przeczytać :D
OdpowiedzUsuńBędę czytać :)
OdpowiedzUsuńPromocja książki była świetna, aż huczało w blogosferze, brawa dla wydawnictwa :) ale recenzje ogólnie nie są rewelacyjnie pochlebne, ja sobie odpuszczę:)
OdpowiedzUsuńMi niestety, aż tak bardzo się nie podobała.
OdpowiedzUsuńJak dla mnie to niewypałem są już same imiona bohaterów- jak z paranormalu jakiegoś. Akcja promocyjna całkiem spoko, aczkolwiek informacje zawarte na tym papierze nie są odkrywcze :P Gdyby ktoś znikąd wiedział, gdzie chowam słuchawki do telefonu, albo jak wyglądam mój kalendarz noszony w portfelu, wtedy mogłabym się przerazić :P Szkoda, że książka okazała się słabsza od własnej kampanii promocyjnej :/
OdpowiedzUsuńNo może to, co napisali nie jest zbyt odkrywcze, ale to w końcu zostało zapewne zrobione pobieżnie. Gdyby szukać głębiej, dowiedzieliby się więcej. Masz rację, szkoda, że akcja promocyjna okazała się o wiele lepsza, niż samo dzieło. :)
UsuńCiekawa promocja, Wydawnictwo się spisało! A książka sama w sobie, no cóż...Po części intryguje, ale chwilowo przeraża mnie ta część druga, mniej efektywna.
OdpowiedzUsuńKsiążka czeka na swoją kolej, dlatego dość pobieżnie zapoznałam się z Twoją opinią. Ale wrócę tu...
OdpowiedzUsuńJeśli przeciętniak to chyba nie mam na nią czasu.
OdpowiedzUsuńNie spodziewałam się po niej wiele i widzę, że raczej się nie myliłam.
OdpowiedzUsuńRównież dostałam ją od wydawnictwa, niestety chyba nic o mnie nie wiedzieli, bo nie dostałam tak ciekawej paczki... :P Przeczytam niedługo i dowiem się, czy na mnie wpłynie intensywniej. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Bardzo głośno było o tej książce... mnie bardzo ciekawi temat stalkingu.
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc gdybym dostała taką paczkę to bym się nieźle przestraszyła :D
Dla mnie również była taka sobie, ale te koperty - REWELACJA :)
OdpowiedzUsuń