my heaven of books

wtorek, 4 czerwca 2013

(67). Cassandra Clare - Miasto upadłych aniołów



Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto upadłych aniołow
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 432
Moja ocena: 10/10

Wojna się skończyła i szesnastoletnia Clary Fray wraca do Nowego Jorku, podekscytowana możliwościami, które się przed nią otwierają. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy, żeby nauczyć się wykorzystywać swój wyjątkowy dar. Podziemni i Nocni Łowcy w końcu zawarli pokój i, co najważniejsze, Clary może w końcu nazywać Jace’a swoim chłopakiem. Jednakże wszystko ma swoją cenę. Ktoś zabija Nocnych Łowców i prowokuje w ten sposób napięcia między Podziemnymi i Nocnymi Łowcami, mogące doprowadzić do kolejnej krwawej wojny. Najlepszy przyjaciel Clary, Simon, nie może jej pomóc. Jego matka właśnie dowiedziała się, że syn jest wampirem, więc Simon musiał opuścić dom rodzinny. Okazuje się jednak, że wszyscy chcą mieć go po swojej stronie... ze względu na moc klątwy, która niszczy jego życie. I gotowi są zrobić wszystko, żeby dostać to, czego chcą. W dodatku, Simon umawia się równocześnie z dwiema pięknymi, niebezpiecznymi dziewczynami, i żadna nie wie o tej drugiej. Kiedy Jace zaczyna się odsuwać od Clary, niczego nie wyjaśniając, jest ona zmuszona dotrzeć do serca tajemnicy, która okaże się jej najgorszym koszmarem. Clary zapoczątkowuje ciąg strasznych wydarzeń, mogących pozbawić ją wszystkiego, co kocha. Nawet Jace’a. Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.

Cassandra Clare to amerykańska autorka, która zyskała ogromną popularność za sprawią dwóch serii: "Dary Anioła" i "Diabelne maszyny". Akcja w obu przypadkach rozgrywa się w innych czasach, ale opowiada o tym samym świecie, w którym istnieją Nocni Łowcy, pół-anioły, pół-ludzie, którzy ochraniają Ziemię przed najrozmaitszymi demonami w wojnie przeciwko złu.

Minęło sześć tygodni od tragicznych wydarzeń w Idrisie. Wojna się skończyła, więc wszystko wydaje się zmierzać ku lepszej drodze. Szesnastoletnia Clarissa Fray rozpoczęła szkolenie na Nocnego Łowcę pod czujnym okiem swojego chłopaka Jace'a Lightwooda. Tak, chłopaka, bo w końcu może go tak nazywać. Jednak sielanka powoli zaczyna zmieniać się w koszmar, kiedy Jace coraz bardziej oddala się od swojej dziewczyny, tak jakby nagle wyrosła między nimi niewidzialna bariera. Clary obawia się o swój związek, ale także i o samego nastolatka. Czy to koniec ich związku? Czy uda im się przezwyciężyć swoje problemy?

Tymczasem Simon Lewis, wierny przyjaciel Clary przeżywa swój osobisty kryzys i ma prawdziwe problemy gwiazdy rocka! Umawia się bowiem z dwiema pięknymi dziewczynami: likantropką Maią i Nocną Łowczynią Isabelle. Problem w tym, że... żadna z nich nie ma o sobie nawzajem pojęcia! Co się stanie, gdy się o sobie dowiedzą?

I czy Nocni Łowcy ponownie znajdą się na granicy kolejnej wojny?

Świat wykreowany przez Cassandrę Clare jest niesamowity i cudowny! Stworzyła ona ciekawą historię w równie intrygującej oprawie, nie brak w niej nieoczekiwanych zwrotów akcji i suspensów, dzięki którym czytelnik coraz bardziej wciąga się w czytaną opowieść. Narracja w "Mieście upadłych aniołów" jest zmienna, przez co możemy lepiej poznać uczucia poszczególnych bohaterów, ale także zobaczyć, co się u nich dzieje. Simon nie jest głównym narratorem, jak można by przypuszczać na początku, bowiem autorka umiejętnie wplotła także wątek Jace'a i Clary. Wielowątkowość okazała się tutaj niekiedy irytująca, ale w istocie zachęcała czytelnika do dalszej lektury i wywoływała jeszcze większe napięcie!
"Miłość jest najwyższą siłą wszechświata, to ona wprawia w ruch gwiazdy."
Jedną z wielu rzeczy, za którą uwielbiam Cassandrę Clare jest jej dokładność. Czytając książki tej autorki zawsze jestem zaskoczona jej rozwiązaniami i pomysłami, bowiem wszystko wydaje się zawsze mieć zaplanowane kilkanaście kroków naprzód. Początkowo, jak wiadomo "Dary Anioła" miały być trylogią, jednak ostatecznie stały się serią liczącą sześć tomów. Dla mnie, jako wielkiej fanki twórczości C. Clare zakończenie "Miasta szkła" nie było satysfakcjonujące, a wiadomość o kontynuacjach wzbudziła we mnie niepohamowany entuzjazm!

Postacie wykreowane przez autorkę są niezwykle plastyczne i ciekawe. Każda z nich ma interesującą osobowość, przez co łatwo jest się utożsamić z którąś z nich. Sama postać głównej bohaterki przyciąga uwagę, bowiem Clarissa Fray to dziewczyna, która pomimo swojego młodego wieku jest niezwykle uparta i odważna. Nie ma ona wyszkolenia Nocnego Łowcy, a mimo to, ryzykuje swoim życiem, aby ochronić bliskie jej osoby. W czwartej części nie brak także rozbrajających uwag i dialogów, które śmieszą, co jest bez zwątpienia jednym z największych plusów tej serii!

Przyznaję, że byłam bardzo ciekawa, co autorka wymyśli w kolejnych częściach, a także jacy inni bohaterowie wyjdą spod jej pióra i w tej kwestii się nie rozczarowałam. Wprowadzenie postaci Kyle'a okazało się strzałem w dziesiątkę. Jego wątek można rozwinąć w interesującym kierunku, przez wzgląd na jego tajemniczą przeszłość.
"... kochacie się taką miłością, która potrafi spalić świat albo przynieść mu chwałę."
"Miasto upadłych aniołów" to świetna kontynuacja, na którą liczyłam! Jeśli fani "Darów Anioła" obawiają się o kolejne części lub pomysły autorki, gwarantuję, że ma ich w zanadrzu jeszcze wiele! Stworzony przez Cassandrę Clare świat Nocnych Łowców i Podziemnych to prawdziwa żyła złota. Czwarta część również trzyma poziom poprzednich, pomimo tego, iż spotkałam się z przeciwnymi opiniami. Ja, jako wielka fanka tej autorki, chyba nie mogę napisać żadnego złego słowa na jej temat. No, może oprócz tego, że było za mało Jace'a i Mangusa! Serdecznie polecam!

|DARY ANIOŁA: MIASTO KOŚCI, MIASTO POPIOŁÓW, MIASTO SZKŁA, MIASTO UPADŁYCH ANIOŁÓW, MIASTO ZAGUBIONYCH DUSZ, MIASTO NIEBIAŃSKIEGO OGNIA|

Wyzwania, w których recenzja bierze udział:
CZYTAM FANTASTYKĘ, PARANORMAL ROMANCE.

Ale okładka jest obrzydliwa... że to niby Kyle ma być?

16 komentarzy:

  1. Niedługo zacznę pierwszą część i nie mogę się już odczekać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! I czekam na Twoją recenzję.:)

      Usuń
  2. Już od długiego czasu mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tak ogromne zaległości w tej serii, że tylko pierwszą część czytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie mam za sobą tom pierwszy tejże serii, ale już nie mogę się doczekać kolejnych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem na etapie zbierania poszczególnych tomów tej serii. W swoim czasie się z nią zapoznam :)

    ps. recenzja dodana do wyzwania
    pozdrawiam
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Polskie wydania okładek sa okropne... zerknij na amerykańskie- magiczne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, amerykańskie faktycznie są cudowne!

      Usuń
  7. Ja zawsze stawiałam, że to Simon, chociaż okładka faktycznie brzydka jak noc. Książka jest ciekawa, ale nie ma w sobie tej magii co poprzednie części. Stanowczo za mało Jace'a

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz pewnie z góry, co chciałabym tu powiedziec, więc nie zrobię tego i oszczędzę nerwów nam obu ;) ale cieszę się, że przynajmniej Tobie tak podoba się ta seria. no i w jednym się zgadzamy- z poziomem okładek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam Dary Anioła, gdy to miała być jeszcze trylogia. Dopiero teraz zabiorę się za 4 część, potem za 5. Mam nadzieję, że nie zepsuję sobie opinii o tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za niedługo zabieram się za drugi tom tej serii. : D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszą część mam już za sobą, po recenzji widać, że kolejne części są równie dobre. Niedługo się za nie zabiorę :)
    Zachęcająca recenzja

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Przede wszystkim zgodzę się, że ta seria ma okropne okładki :( robił je chyba photoshopowy laik. Sama seria mnie ciekawi, ale postanowiłam, że najpierw przeczytam serię "Piekielne maszyny" (która zresztą też nie pochwali się pięknymi okładkami...) a dopiero potem wezmę się za "Dary anioła" :) mam nadzieję, że się nie rozczaruję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hi! I know this is sort of off-topic however I had to ask.

    Does running a well-established blog such as yours require a
    large amount of work? I am completely new to writing a blog
    but I do write in my diary daily. I'd like to start a blog so I will be able to share my own experience and thoughts online. Please let me know if you have any kind of ideas or tips for new aspiring blog owners. Appreciate it!

    Feel free to surf to my web site :: best golf rangefinder app

    OdpowiedzUsuń