my heaven of books

piątek, 4 października 2013

Max Brooks - Zombie survival


Autor: Max Brooks
Tytuł: Zombie survival
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 432
Moja ocena: 7/10
Bez zbędnej zwłoki (zwłok) skorzystajcie z jedynej szansy i uzbrójcie się w najlepszy przewodnik o technikach obrony przed atakiem zombie! Ta książka uratuje Wam życie!

Wirus Solanum, powodujący światową plagę zombizmu, czai się tuż za rogiem. Krwiożercze potwory są wszędzie, a dotychczasowe przeciwdziałania pandemii wydają się nieskuteczne. Jak dotąd to ocaleni są słabszą stroną w tej wojnie. Tak nie musi być.

Zombie survival zawiera wszystko na temat sztuki przetrwania w świecie opanowanym przez „nieśmiertelnych". Rozpoznanie pierwszego stadium infekcji, dobranie skutecznej broni, dopasowanie ekwipunku, właściwe umocnienie kryjówki i wiele innych niezbędnych informacji. A przede wszystkim – efektywna eliminacja zagrożenia!

Przeżyjesz czy staniesz się jednym z NICH? Wybór należy do CIEBIE!
W ciągu ostatnich lat na rynku wydawniczym zaczęło pojawiać się coraz więcej nowości opowiadających o nie-całkiem-umarłych trupach. Mowa tutaj oczywiście o zombie. Po "The Walking Dead" czy "Przeglądzie Końca świata: Feed", nadszedł czas na mistrzowskie "World War Z" Max'a Brooks'a oraz "Zombie survival. Poradnik o technikach obrony przed atakiem żywych trupów", w którym autor poniekąd nadal snuje swoją przerażającą wizję postapokalipsy.

"Umarli są wśród nas" tym oto zdaniem Max Brooks zaczyna "czarować" swoją twórczością, w której całkowicie się zatracił, a przede wszystkim - uwierzył w nią.
Świat przedstawiony przez autora jest owszem, straszny, ale równocześnie fascynuje i pociąga. Wyobraź sobie, że to ty jesteś zmuszony do przetrwania w nowej rzeczywistości. Wtedy z pewnością będziesz potrzebował "Zombie survival". To poradnik, dzięki któremu każdy będzie miał możliwość zawalczenia o swoje własne życie, a przy okazji nauczenia się czegoś o sobie samym i odkrycia głęboko ukrytych słabości.

Solanum vanderhaveni to sprawca całego zamieszania. Jest to wirus, który powoduje zombizm, zmieniając każdego człowieka, niezależnie od jego charakteru w bezmyślną istotę, niezdolną do niczego innego oprócz jednej podstawowej myśli: jeść. Jak przetrwać w takim porządku rzeczy? I czy jest to w ogóle możliwe?
Max Brooks udowadnia, że owszem, jak najbardziej jest! W swojej książce "Zombie survival" pragnie zawczasu przygotować swoich czytelników do epidemii, a także radzi  jak żyć po niej samej. Ale to nie wszystko! Autor obala mity dotyczące zombizmu i pomaga w dobraniu odpowiedniej broni do walki. Poradnik ten podzielony jest na osiem rozdziałów zawierających całą masą interesujących rzeczy.  Całość jest opakowana w genialną okładkę i świetne grafiki w środku, a dla mnie, prawdziwej fanki tematyki zombie czytanie tego dzieła było skarbnicą wiedzy. Po jego ukończeniu zostałam bogatsza o całą masę informacji, dzięki czemu wiem (a przynajmniej mam taką nadzieję), że poradziłabym sobie w świecie, w którym zombie dosłownie dyszą mi w kark.

Książka Brooks'a jest "mocna" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Porusza tematy, które niektórym mogą wydać się odpychające, a innym- wręcz przeciwnie. A dlaczego by nie napisać czegoś, czego jeszcze nie było? W końcu mamy multum poradników kucharskich czy sportowych, a żywych trupów w takim wydaniu jeszcze nie było. "Zombie survival" z pewnością przypadnie do gustu zatwardziałym fanom gatunku, a także i osobom, które oczekują unikalnego powiewu świeżości, dzieło Brooks'a z pewnością takie jest!

CZYTAM FANTASTYKĘ

środa, 2 października 2013

C.J Daugherty - Dziedzictwo


Autor: C.J Daugherty
Tytuł: Dziedzictwo
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 440
Moja ocena: 9/10
Zimne kalkulacje i porywy serca.
Wielka polityka i szkolne troski.

Drugi tom bestsellerowej sagi Wybrani zabierze Was ponownie do najbardziej ekskluzywnej szkoły w Wielkiej Brytanii i odkryje jej kolejne sekrety.

Czy Allie pozna wreszcie największą tajemnicę swojego życia i rozwiąże zagadkę Nocnej Szkoły? Kim jest tajemniczy szpieg działający w Akademii Cimmeria? Czy szkoła jest gotowa na kolejny atak Nathaniela?
 

"Wybrani" autorstwa C.J Daugherty to niekwestionowany czytelniczy hit tego roku. Wydaje mi się, że wręcz zapanował szał na ten tytuł. Ja także w maju tego roku zakupiłam pierwszą część serii i spotkanie z nią zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych, z przyjemnością więc przyszło mi zapoznać się z jej kontynuacją, "Dziedzictwem".

Dla przypomnienia, w pierwszym tomie poznaliśmy zbuntowaną nastolatkę imieniem Allie Sheridan. Niepokorna dziewczyna na każdym kroku sprawiała problemy, więc rodzice postanawiają wysłać ją do ekskluzywnej szkoły dla najbogatszej młodzieży - Akademii Cimmeria. Pomimo dziwnych panujących tam zasad, główna bohaterka szybko zawiera nowe znajomości i zaczyna komfortowo czuć się  w nowym miejscu. Mury Cimmerii jednak skrywają wiele tajemnic, które nieubłaganie zaczynają wychodzić na jaw.

Allie po tragicznych wydarzeniach z pierwszej części wyjeżdża na wakacje do domu, jednak jej pobyt tam nie trwa długo, bowiem ktoś próbuje ją porwać. Szybko okazuje się, że najbezpieczniejszym wyjściem będzie powrót do Cimmerii, która dla bohaterki nie jest już taka, jak dawniej. Nie, od kiedy wie istnieniu Nocnej Szkoły i związuje się z Carterem Westem. Jest jeszcze Nathaniel, który dla władzy jest gotów posunąć się do wszystkiego. Jak dalej potoczą się losy naszych ulubionych postaci z Cimmerii?

Czytelnik od pierwszej strony zostaje wrzucony w wir akcji, która stopniowo zwalniała, tylko po to, aby przyśpieszyć jeszcze szybciej! W pierwszej części czułam niedosyt, bo niewiele zostało wyjaśnione, a teraz stwierdzam, że ten celowy zabieg ze strony autorki okazał się strzałem w dziesiątkę! Naturalnym odruchem człowieka jest chęć dowiedzenia się więcej, a to jeszcze bardziej wzmaga zainteresowanie. 

Autorka całkowicie mnie zaskoczyła i oczarowała swoją twórczością. Jej warsztat może nie należy do wybitnych, jest raczej typowy i często spotykany w "młodzieżówkach". Nie zmienia to faktu, że pomysł na fabułę C.J Daugherty zasługuje na uznanie. Miłą odmianą było czytanie czegoś, nie mając przy tym uporczywych myśli "przecież to już było"!

Średnio podoba mi się wątek trójkąta miłosnego w książkach. Raczej nie potrafi zaskoczyć i z góry można założyć, czego się spodziewać. W całej sadze "Wybranych" odkrywa istotną, a wręcz kluczową rolę, więc co nieco o nim napomknę. Zacznijmy od tego, że u C.J Daugherty pomysł ten okazał się żyłą złota. Autorka idealnie połączyła ze sobą ideę Nocnej Szkoły i miłosnych rozterek, przez co stworzyła coś wyjątkowego i zwyczajnego jednocześnie. Ostatecznie całość prezentuje się jako emocjonująca treść opakowana w świetnej szacie graficznej. Czy można chcieć czegoś więcej?

"Dziedzictwo" emanuje niesamowitym napięciem, jest pełne intryg i miłosnych uniesień. Autorka w tej części nie poskąpiła swoim czytelnikom porządnej dawki słodko-gorzkich emocji! To świetna kontynuacja, a wręcz wymarzona! Jeśli się wahacie, to rozwiewam Wasze wątpliwości, "Wybrani" są jak najbardziej warci poznania!

wtorek, 1 października 2013

Jennifer Estep - Dotyk Gwen Frost


Autor: Jennifer Estep
Tytuł: Dotyk Gwen Frost
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 312
Moja ocena: 8/10
Nazywam się Gwen Frost i posiadam wyjątkowy dar…
Potomkowie legendarnych wojowników takich, jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie posiadają magiczne moce.
W Akademii Mitu uczą się panować nad swoimi umiejętnościami i ich odpowiednio używać.
Główną bohaterką serii jest siedemnastoletnia Gwen Frost, obdarzona nadzwyczajnym talentem. Jej cygański dar, polega na tym, że wystarczy jej jeden dotyk, aby wiedzieć wszystko o danym przedmiocie czy człowieku. Jednak Gwen czuje nie tylko pozytywne wibracje, lecz także te złe i niebezpieczne. Szybko się orientuje, że jest o wiele silniejsza niż myśli i że będzie potrzebowała swoich umiejętności, aby pokonać potężnego wroga – mrocznego boga Loki.
Twórczość Jennifer Estep jest mi znana, polubiłam bowiem warsztat pisarski tej autorki za "Ukąszenie pająka", nic więc dziwnego, że bardzo chętnie sięgnęłam po pierwszy tom Akademii Mitu - "Dotyk Gwen Frost". Zdecydowanie mogę zaliczyć poznanie historii Gwen do udanych!

Gwen Frost ma siedemnaście lat, jest Cyganką i uczęszcza do Akademii Mitu. Nie jest to zwyczajna szkoła, podobnie jak główna bohaterka nie jest przeciętną osobą. W Akademii uczą się wyjątkowi potomkowie wojowników, tacy jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie. Gwen jednak nie należy do żadnej z tych grup. Dziewczyna ma swój własny wyjątkowy dar: psychometrię. Za sprawą jednego dotyku widzi historię przedmiotu lub nawet człowieka. Jej talent jest problematyczny, sprawia, iż niezwykle ciężko jest jej nawiązać jakąkolwiek znajomość. Bóg Chaosu Loki wciąż istnieje i jak się okazuje - jest gotowy do walki, powodując wiele tragicznych w skutkach wydarzeń.

Wbrew pozorom - Jennifer Estep nie sięgnęła po oklepane motywy. Stworzyła coś prostego, a zarazem fascynującego. Połączyła to, co uwielbiam, czyli romans, a także mitologię i wyczarowała magiczną, fascynującą mieszankę, którą polubiłam już od pierwszej strony. "Dotyk Gwen Frost" czyta się wyśmienicie, a wręcz idealnie! Autorka poprowadziła akcję w ciekawym kierunku, wmieszała obiecujące intrygi i oczywiście umiejętnie w swoją historię wplotła wątek romansu! Zdecydowanie liczę na to, że w kolejnej części rozwinie go jeszcze bardziej.

"Dotyk Gwen Frost" to przyjemna książka, łącząca elementy mitologii i romansu. Jeśli tak jak ja lubicie obie te rzeczy, nie zastanawiajcie się i poznajcie losy nastoletniej Gwen!

CZYTAM FANTASTYKĘ, PARANORMAL ROMANCE.