my heaven of books

sobota, 29 grudnia 2012

(8). E.L. James - Pięćdziesiąt twarzy Greya

   
 
Autor: E.L James
Tytuł: Pięćdziesiąt twarzy Greya
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 608
Moja ocena: 3/10

Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.

Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony?
 

Sięgając po "Pięćdziesiąt twarzy Greya" naprawdę liczyłam na coś, co mnie zainteresuje i pochłonie. Czasem miło jest odpocząć od fantastyki, choć w mojej bibliotece jest mało takich pozycji, to zawsze sięgam z przyjemnością po taką odmianę. Z pozytywnym nastawieniem sięgnęłam po tę książkę nazywaną prawdziwym fenomenem literackim, który podbił serca milionów kobiet.
 „Naszym celem jest sprawianie przyjemności Panno Steele.”
Młodziutką studentkę Anastasię Steele i starszego o kilka lat bogatego przedsiębiorcę Christiana Greya połączyła wielka miłość. Dość nietypowa, bowiem Christian nie chce normalnego związku, chce, aby Anastasia została Uległą, a on był jej Panem.
Christian Grey ma niecodzienne preferencje seksualne, ma to jednak głębszy sens związany z jego dzieciństwem. Mam wrażenie, że autorka mogła tę serię poprowadzić w naprawdę ciekawy sposób, ale ostatecznie skończyło się na dosyć śmiesznym erotyku, gdzie jęczenie Any mamy co dwie strony. Dodajmy do tego jeszcze niesamowicie ubogi styl pisania autorki i powtórzenia na masową skalę! Erika Leonard jedyne skupiła się na seksie, a nawet wtedy brakowało jej odpowiedniego słownictwa, przez co nastrój pryska i wygląda to komicznie. Warto dodać, że resztę akcji puściła luzem. Efekt z tego jest taki, że Anastasia Steele jest okropnie wykreowaną postacią, przez co czytelnik nawet nie może utożsamiać się z tak irytującą i naiwną bohaterką, a czyż nie o to właśnie chodzi? Pustą, uganiającą się za milionerem i liczącą, że może go zmienić w ciągu paru tygodni ich znajomości. Nie mogę zapomnieć o niesamowicie wkurzającej wewnętrznej bogini Any (przez nią parę razy miałam ochotę rzucić tę książkę w kąt), która wszystko komentuje i przeżywa razem z główną bohaterką. Jest to śmieszne i żałosne, ale mimo to nie mogę powiedzieć, że "Pięćdziesiąt twarzy Greya" mnie nie wciągnęło. Mimo wszystko zastanawiam się jak potoczy się historia Any i Christiana. Intryguje mnie co przeszedł, że stał się takim a nie innym człowiekiem. W odróżnieniu od niepewnej studentki bogaty przedsiębiorca jest jej przeciwieństwem - przystojny, nawet trochę romantyczny, a nie tylko perwersyjny. Jak wspomniałam, Christian Grey ma swoje drugie dno. Nie da się nie zauważyć, że autorka mocno wzorowała się na zmierzchu: mamy drugą Bellę i perfekcyjnego Edwarda, z dodatkiem scen seksu. Zaciekawiło mnie ta pozycja na tyle, że sięgnę po drugą część. Uważam, że można byłoby zrobić z niej niezłą książkę, gdyby zmienić język, ograniczyć sceny seksu oraz przede wszystkim nauczyć się stopniowo budować napięcie. Ilekroć autorka przynudzała, dawała nam scenę seksu, a później znowu wracała do przynudzania. Męczący jest ten schemat.
Całkowicie nie rozumiem fenomenu tej książki, ja sięgnęłam po nią z czystej ciekawości licząc na wielkie olśnienie. Oczywiście wcale tak nie było. Ciężko mi polecić tę książkę, bo była zwyczajnie słaba. Jednak skoro jest taki bestsellerem to musi w niej coś być, prawda?

piątek, 28 grudnia 2012

(7). Becca Fitzpatrick - Crescendo

   
 
Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Crescendo
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 400
Moja ocena: 8/10

Kiedy nie wiesz, komu wierzyć, ufaj tylko sobie.

Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…

Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.

Dawno temu przeczytałam "Szeptem", książka mi się spodobała, ale jakoś z czasem poszła w zapomnienie. Teraz zastanawiam się gdzie ja miałam głowę. Koleżanka pożyczyła mi drugą część, czyli "Crescendo" i postanowiłam, że skoro seria jest już kompletna to ją sobie przeczytam, w końcu i tak nie mam nic ciekawszego do roboty. Byłam nieźle podekscytowana, bo postacie z książki pomimo tego, że czytałam dawno, nie pozapominałam ich. Patch, Nora... para idealnie wykreowana i umiejscowiona w świecie Nefilów oraz upadłych aniołów. To zdecydowanie jedna z moich najulubieńszych serii z gatunku paranormal romance.
„Widziałam wszystko wyraźnie: jego gładkie słowa, czarne błyszczące oczy, doświadczenie z kłamstwem, uwodzeniem, kobietami. Zakochałam się w diable.”
"Crescendo" podobnie jak pierwsza część pochłonęła mnie bez reszty. I przypomniałam sobie, że po tę serię sięgnęłam nie tylko ze względu na intrygujący opis, ale też i piękne okładki. Wydaje mi się, że seria "Szeptem" Beccy Fitzpatrick w pewnym sensie otworzyła drzwi innym seriom o upadłych aniołach, których mamy coraz więcej.
Prosty styl pisania, ale też nie typowo młodzieżowy, dużo opisów i zawrotnie pędząca akcja, przez co z prawdziwym żalem odrywałam się od książki na rzecz codziennych obowiązków. Uważam, że "Szeptem" jest obowiązkową lekturą dla każdego fana gatunku paranormal romance.
Po przeczytaniu "Crescendo" od razu sięgnęłam po trzeci już tom przygód Nory i Patcha.  

czwartek, 27 grudnia 2012

Tag

 Cześć. Zachęcona przez Paulinę postanowiłam również wziąć udział w tej zabawie. :)
 
1. Jak masz na imię?
Gabriela.
2. Kiedy masz urodziny?
16 maja.
3. Co studiujesz? Jaka była twoja wymarzona praca w dzieciństwie?
Jak na razie jestem w 1 LO, ale w przyszłości chciałabym studiować lingwistykę.
4. Czy masz chłopaka/dziewczynę?
Nie.
5. Jakiej muzyki słuchasz?
Najczęściej rock, ale mam naprawdę zróżnicowany gust.
6. Czy pracujesz?
Nie.
7. Czego szukasz w drugiej osobie?
Na pewno poczucia humoru i skromności.
8. Do kogo się zwracasz, gdy jest ci smutno?
Zwierzam się przyjaciółkom lub siostrze, ale w zasadzie nie mam "tej" najlepszej przyjaciółki.
9. Ulubione jedzenie?
Pizza, hamburgery, kebaby, frytki, wszystko co niezdrowe!
10. Ulubiona część garderoby?
Luźne koszule, swetry.
11. Czy masz zwierzątka?
Mam mojego ukochanego pieska maltańczyka Barnabę, nazywanym również Barneyem z "Jak poznałem waszą matkę".
12. Ulubione miejsce?
Koło grzejnika w moim pokoju z książką w rękach.
13. Masz drugie imię?
Mam z bierzmowania, moją patronką jest Joanna d'Arc.
14. Ulubiony przedmiot w szkole?
Zdecydowanie angielski.
15. Ulubiony napój?
Czarna herbata z cytryną oraz czekolada!
16. Jaka jest twoja ulubiona piosenka w tym momencie?
Na chwilę obecną szaleję za Edem Sheeranem, najczęściej słucham piosenki "Kiss me".

17. Jakie imiona nadałabyś dzieciom?
Oj, dużo tego jest. Chcę czegoś oryginalnego. Dla dziewczynki Elena, a dla chłopca Julian.
18. Czy uprawiasz jakieś sporty?
Pff. Ja i sport trzymamy się od siebie z daleka (nie licząc zajęć w szkole).
19. Ulubiona książka?
Trochę tego jest. Dary anioła, Nocna łowczyni, Akademia wampirów, Georgina Kincaid, Szeptem, Igrzyska śmierci, Sabina Kane, Kitty i Nocna godzina, Zniknęli. Pewnie i tak wszystkiego nie wymieniłam.
20. Ulubiony kolor?
Szary, granatowy.
21. Ulubione zwierzątko?
Pies.
22. Ulubione perfumy?
Raczej nie używam perfum. Co najwyżej mgiełki.
23. Czy skończyłaś liceum?
Dopiero zaczęłam!
24. Czy kiedykolwiek byłaś za granicą? Jeśli tak, to ile razy?
Nie byłam ani razu.
25. Czy mówisz w innych językach?
Angielski znam od podstawówki, chodzę też na prywatne zajęcia z niego, a mój drugi język w szkole to rosyjski.
26. Czy masz rodzeństwo?
Tak. Starsze o dwa lata, siostrę Karolinę.
27. Ulubiony sklep?
Nie ograniczam się do żadnego. Czasem coś z h&m, reserved,a czasem coś z ciucholandów.
28. Ulubiona restauracja?
Wolę domowe obiadki mojej mamy.
29. Czy lubisz szkołę?
Chwilami... (:
30. Ulubiona osoba z YT?
Nie mam takowej.
31. Ulubiony film?
Igrzyska śmierci, Avengers, Iron Man, Thor, Niesamowity Spiderman.
 32. Ulubiony program w telewizji?
Rzadko oglądam polskie seriale, ale "Przyjaciółki" nie są takie złe.
33. Jaki masz model telefonu?
Nokia E63.
34. Ile masz wzrostu?
160 cm, może trochę więcej.


Do zabawy zapraszam wszystkich, którzy jeszcze nie brali w niej udziału!
Dobranoc. :)